Policja zatrzymała podpalaczy samochodów w Legnicy i ich zleceniodawcę

2 godzin temu
53-letni mieszkaniec gminy Legnickie Pole zlecał podpalanie samochodów w Legnicy. Wykonawcami zleceń było dwóch mężczyzn z gminy Krotoszyce. Zatrzymana została też kobieta, która udzielała im pomocy. To efekt drobiazgowego śledztwa prowadzonego przez legnicką policję i prokuraturę. Policjanci szli po nitce do kłębka. W półtora miesiąca urzędniczka legnickiego nadzoru budowlanego straciła trzy samochody: lexusa, renaulta i mitsubishi. Najpierw w czerwcu spłonęły dwa auta, potem - w sierpniu - trzecie. Ogień nadpalił też elewację budynku mieszkalnego. Łączna wartość strat: ponad 300 tysięcy złotych.

Kobieta podjerzewała, iż to może być zemsta konkretnego człowieka. Inwestora, który dopuścił się samowoli budowlanej i w ten sposób próbował ją zastraszyć. Podejrzenia to jednak za mało.

Sprawa trafiła do legnickiej policji. - Od początku było jasne, iż najważniejsze będzie dokładne odtworzenie przebiegu zdarzenia i ustalenie wszystkich osób, które mogły mieć związek z podpaleniami - informuje nadkomisarz Jagoda Ekiert, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. - Funkcjonariusze przeprowadzili szczegółowe oględziny, zabezpieczyli ślady i materiał dowodowy. Analizowali również nagrania z kamer monitoringu i informacje zebrane w toku prowadzonych czynności.

N
Idź do oryginalnego materiału