Kobieta podjerzewała, iż to może być zemsta konkretnego człowieka. Inwestora, który dopuścił się samowoli budowlanej i w ten sposób próbował ją zastraszyć. Podejrzenia to jednak za mało.
Sprawa trafiła do legnickiej policji. - Od początku było jasne, iż najważniejsze będzie dokładne odtworzenie przebiegu zdarzenia i ustalenie wszystkich osób, które mogły mieć związek z podpaleniami - informuje nadkomisarz Jagoda Ekiert, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. - Funkcjonariusze przeprowadzili szczegółowe oględziny, zabezpieczyli ślady i materiał dowodowy. Analizowali również nagrania z kamer monitoringu i informacje zebrane w toku prowadzonych czynności.
N

2 godzin temu










