Pożar ciężarówki, która zjechała z drogi i stanęła w płomieniach. Kierował nią cudzoziemiec

2 godzin temu

Samochód ciężarowy marki DAF (ciągnik siodłowy z naczepą) zjechał z drogi do nasypu kolejowego i stanął w płomieniach. Do zdarzenia tego doszło w Lędzinach. Tirem tym kierował cudzoziemiec.

Jak poinformował nas mł. kpt. Szymon Gniewkowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, 16 października ok. godz. 6.00 strażacy skierowani zostali do Lędzin na ul. Pokoju. To skutek przyjętego zgłoszenia, iż ciężarówka zjechała tam z ul. Pokoju do nasypu kolejowego i zaczęła się palić.

– To była ciężarówka typu tir marki DAF – mówi mł. kpt. Gniewkowski. – Przewoziła kable elektryczne. Kierował ok. 50-letni obywatel Turcji. Samochód zatrzymał się na drzewie rosnącym na nasypie, dzięki temu nie stoczył się na tory prowadzące do pobliskiej kopalni. Gdy przyjechaliśmy, ogień palił się nie tylko ciągnik siodłowy, ale i naczepa. Nikt nie został poszkodowany. Kierowca nie odniósł żadnych obrażeń, bo zdążył sam opuścić pojazd.

Ogień gasiło, jak słyszymy, 14 strażaków: dwa zastępy KM Państwowej Straży Pożarnej z Tychów, dwa zastępy OSP Lędziny i jeden zastęp OSP Bieruń Stary.

– Przypuszczalną przyczyną pożaru było rozszczelnienie, podczas zjazdu z nasypu i uderzenia w drzewo, małej butli turystycznej trzymanej w schowku ciągnika siodłowego i w konsekwencji zapłon znajdującego się tam gazu – dodaje mł. kpt. Gniewkowski. – Na takich kuchenkach kierowcy tirów zwykle przygotowują sobie posiłki.

A z jakiego powodu ciężarówka zjechała z drogi. Na pytanie to odpowiada Komenda Powiatowa Policji w Bieruniu.

– Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, iż doszło do eksplozji opony w pojeździe ciężarowym, w następstwie czego pojazd ten zjechał z drogi i uderzył w bariery ochronne wiaduktu kolejowego – informuje bieruńska KPP.

Droga na czas pracy służb jest zablokowana. Został wyznaczony objazd dla pojazdów.

(pp)

Idź do oryginalnego materiału