Pożar na Lubelszczyźnie. Obradował sztab kryzysowy, są nowe informacje ws. zmarłego pilota

1 miesiąc temu

Pilot, który zginął, był doświadczony i miał duże kwalifikacje - oświadczył szef MSWiA Marcin Kierwiński po odebraniu meldunków od służb działających na miejscu pożaru lasu w miejscowości Kozaki na Lubelszczyźnie. Zdaniem służb ogień mógł zająć choćby 250 hektarów. "Pożar przestał się rozprzestrzeniać. Sytuacja jest przez cały czas na bieżąco monitorowana" - oświadczył nad ranem Kierwiński.

X/@MSWiA_GOV_PL / X/@KGPSP
Ogromny pożar na Lubelszczyźnie, są nowe informacje

Jak poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji, w akcję gaśniczą zaangażowane zostały znaczne siły straży pożarnej. - Do dyspozycji pozostają zarówno śmigłowiec Lasów Państwowych, jak i śmigłowiec Policji. o ile tylko zaistnieje taka potrzeba, do działań mogą zostać włączone kolejne jednostki powietrzne. Wszystko odbywa się pod stałym nadzorem sztabu i w koordynacji z odpowiednimi służbami - oświadczył Marcin Kierwiński.

Na środowy poranek planowane są loty dronów, których zadaniem będzie sprawdzić, gdzie przez cały czas pojawiają się zarzewia ognia. Jak oświadczył jednak nad ranem Kierwiński, sytuacja na miejscu stabilizuje się. "Pożar przestał się rozprzestrzeniać. Sytuacja jest przez cały czas na bieżąco monitorowana. Kolejne decyzje Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej rano - w zależności od rozwoju sytuacji" - przekazał szef MSWiA.

ZOBACZ: Potężny pożar tartaku. Strażacy walczą z ogniem, zawalił się dach hali produkcyjnej

Zamknięta we wtorek droga wojewódzka numer 849 w środę wczesnym rankiem wciąż pozostawała zablokowana.

Ogromny pożar na Lubelszczyźnie. W nocy obradował sztab kryzysowy

W nocy z wtorku na środę w miejscu walki z żywiołem, oprócz szefa MSWiA, pojawiła się ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek oraz dyrektor Lasów Państwowych Adam Wasiak.

ZOBACZ: Kłęby czarnego dymu nad Gliwicami. Trwa walka z ogromnym pożarem

O północy w Warszawie obradował sztab kryzysowy z udziałem wiceszefa MSWiA Wiesława Leśniakiewicza oraz zastępcy komendanta głównego PSP, nadbryg. Pawła Frysztaka. Jak tłumaczył mediom ten ostatni, trudność akcji gaśniczej wynika z faktu, iż to teren trudno dostępny, a pożar ma charakter wierzchołkowy, gwałtownie rozwijający się, bo przenosił się między innymi koronami drzew.

Szef PSP ocenił, iż pożar mógł objąć obszar choćby 250 hektarów.

Tragiczny finał akcji gaśniczej. Nowe informacje ws. zmarłego pilota

Wcześniej Policja i Lasy Państwowe potwierdziły, iż w wyniku upadku samolotu gaśniczego M18 Dromader zginął pilot maszyny. "Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o katastrofie lotniczej na Lubelszczyźnie, w której życie zginęło pilota Dromadera, w trakcie akcji wtórnej. Składamy szczere wyrazy współczucia Rodzinie i Najbliższego Zmarłego. W tej katastrofie łączymy się z problemami, których dotknęła ta warstwa. Cześć Jego Pamięci!" - czytamy na profilu Policji na X.

Z kolei na facebookowym koncie Lotniskowej Służby Informacji Powietrznej Warszawa-Babice napisano: "Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmiertelnym wypadku Dromadera uczestniczącego w akcji gaśniczej niedaleko Biłgoraja. Łączymy się w żałobie z rodziną, bliskimi oraz współpracownikami pilota. Blue skies".

ZOBACZ: Samolot runął na ziemię. Tragiczny finał akcji gaśniczej

Kierwiński oświadczył natomiast, iż pilot, który zginął, był doświadczony i miał duże kwalifikacje. - Spodziewamy się udziału Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratury, które będą ustalać potencjalne przyczyny tej tragicznej katastrofy - powiedział.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Musimy przywrócić obowiązkowe szkolenie wojskowe". Europoseł PiS wprost
Idź do oryginalnego materiału