Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi postępowanie w sprawie tragicznego pożaru w Radomiu.
W Sylwestra w mieszkaniu przy ulicy Cichej na Plantach znaleziono ciało kobiety, a trzy osoby trafiły do szpitala.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź mówi, iż tożsamość zmarłej nie pozostało znana.
– Są pewne wskazania, niemniej jednak tutaj musi być potwierdzone, iż mamy do czynienia z konkretną osobą, a nie jakimiś domniemaniami. W najbliższych dniach będzie okazanie tych zwłok osobie z rodziny. o ile faktycznie potwierdzona zostanie tożsamość, to będziemy mogli powiedzieć, iż konkretnie jest poniósł śmierć na miejscu – wskazuje.
Pożar widoczny z dużej odległości
Śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób.
– Jak też mienia w wielkich rozmiarach, a mającego postać pożaru, do którego doszło w budynku wielokondygnacyjnym przy ulicy Cichej w Radomiu, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba. Trzy osoby zostały wyprowadzone z budynku – dodaje prokurator.
Pożar wybuchł w drewnianym, dwukondygnacyjnym domu. Ogień było widać z dużej odległości
– Był to budynek drewniany, wykonany z materiałów palnych, dlatego ten pożar dosyć gwałtownie się rozprzestrzeniał. Stąd właśnie te kłęby dymu pojawiające się tutaj nad miastem. Pożar był widoczny z dużej odległości. Działania utrudniał gęsty dym i niska temperatura. Pożar obejmował swoją powierzchnię około 20 m2 – mówi rzecznik kapitan Adrian Skrzek.
Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Wiadomo jednak, iż budynek jest socjalny.

1 godzina temu









