Pożar pod Mońkami. Straty sięgają milionów

2 godzin temu
To był czarny poniedziałek w powiecie monieckim. W 24 sierpnia 2026 roku około godziny 5:00 nad ranem wybuchł niszczycielski pożar na terenie ubojni drobiu w miejscowości Wojszki. Zauważony przez jednego z pracowników dym wydobywający się z budynku był początkiem walki z żywiołem, który przyniósł wielomilionowe straty. Nocny alarm i dym nad zakładem

Do zdarzenia doszło tuż przed rozpoczęciem dziennej zmiany. Pracownik zakładu, który zauważył gęste kłęby dymu wydostające się z hali produkcyjnej, natychmiast zaalarmował służby ratunkowe. Gdy pierwsze jednostki strażackie dotarły na miejsce w Wojszkach, ogień zdążył już objąć znaczną część obozu produkcyjnego, grożąc rozprzestrzenieniem się na pozostałe obiekty kompleksu fermy.

Kilkudziesięciu strażaków w wielogodzinnej akcji

Skala zagrożenia wymagała natychmiastowej mobilizacji sił z całego regionu. Z pożarem walczyło blisko 30 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki PSP oraz OSP z powiatu monieckiego i okolicznych gmin. Trudne działania gaśnicze i zabezpieczające trwały ponad dziewięć godzin. Na szczęście w wyniku tego dramatycznego zdarzenia żaden z pracowników nie odniósł obrażeń.

50 milionów złotych poszło z dymem

Skutki pożaru są katastrofalne. Og
Idź do oryginalnego materiału