Pożar przy Fabrycznej w Wieluniu. Strażacy dementują informacje o braku wody i podpaleniu

1 godzina temu

Znamy więcej szczegółów dotyczących nocnego pożaru na terenie zakładu firmy Patrol Group przy ul. Fabrycznej w Wieluniu. Strażacy podsumowali działania i odnieśli się także do informacji, które po pożarze zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Jak podkreślają, podczas akcji nie było problemów z zaopatrzeniem w wodę, a wstępne ustalenia nie wskazują na udział osób trzecich.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży o godz. 3:24. Ogień pojawił się w jednym z młynów znajdujących się na terenie zespołu budynków produkcyjno-magazynowych. Urządzenie służyło do mielenia pozostałości produkcyjnych z wcześniej przetworzonych produktów PCV. Pożar objął również część zadaszenia, pod którym prowadzony był recykling.

W chwili przyjazdu strażaków na miejscu znajdowało się dwóch pracowników. Obaj zdążyli się ewakuować. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.

W działaniach uczestniczyło 16 jednostek straży pożarnej – 11 jednostek OSP oraz 5 jednostek PSP. Akcja przebiegła bez większych problemów i zakończyła się około godz. 7:00.

Wstępnie straty oszacowano na około 980 tys. złotych. Strażakom udało się natomiast uratować mienie o wartości około 5 mln złotych.

Jak przekazał asp. sztab. Piotr Sztuka, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej PSP w Wieluniu, prawdopodobną przyczyną pożaru była awaria związana z procesem technologicznym lub urządzeniem mechanicznym. Nie ma natomiast informacji, które wskazywałyby na działanie osób trzecich.

Działania straży przebiegły bez większych problemów. Nie mieliśmy również problemów z zaopatrzeniem w wodę. Nikt również nie przyczynił się do tego pożaru – dementujemy tutaj informacje, które pojawiły się w mediach społecznościowych – mówi asp. sztab. Piotr Sztuka.

Posłuchaj:


Dokładne okoliczności i przyczyna powstania pożaru są ustalane. Strażacy podkreślają jednak, iż pojawiające się w internecie informacje o rzekomym braku wody podczas akcji czy możliwym podpaleniu nie znajdują potwierdzenia w ustaleniach służb. Na miejscu byli również mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu, którzy prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

Fot. KP PSP w Wieluniu/Kamil Dudek

Idź do oryginalnego materiału