
Pożar w historycznym hotelu Fairmont Royal York w centrum Toronto zmusił w sobotę nad ranem do ewakuacji gości i personelu. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a strażakom udało się gwałtownie opanować sytuację.
Straż pożarna została wezwana do hotelu przy Front Street tuż przed godziną 5:30. Zgłoszenie dotyczyło pożaru w zsypie pralniczym. Ze względu na skalę zdarzenia ogłoszono drugi alarm i rozpoczęto ewakuację budynku.
Jak poinformowali strażacy, wszyscy przebywający w hotelu zostali bezpiecznie wyprowadzeni na zewnątrz. Ogień został opanowany, a w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Jeden z gości relacjonował, iż około godziny 5 rano uruchomiono alarm informujący o problemie w budynku. Kilkadziesiąt minut później poinformowano mieszkańców hotelu, iż doszło do pożaru i konieczna jest natychmiastowa ewakuacja.
Gość pochwalił również procedury bezpieczeństwa obowiązujące w hotelu, podkreślając sprawny przebieg akcji i bezpieczne opuszczenie budynku przez wszystkich przebywających w nim ludzi.
Nietypowy przebieg miało to wydarzenie dla jednej z par, która właśnie tego dnia planowała ślub w Fairmont Royal York. Narzeczeni przyznali w rozmowie z mediami, iż poranny pożar z pewnością stanie się częścią historii ich wyjątkowego dnia.
– Tak naprawdę bierzemy dziś ślub w Fairmont. Chcemy, żeby ludzie dobrze się bawili i zapamiętali tę uroczystość. To będzie historia na całe życie – powiedzieli.
Para wyraziła nadzieję, iż zaplanowana na godzinę 11:30 ceremonia odbędzie się zgodnie z planem i nie zostanie znacząco opóźniona.
Po zakończeniu działań strażaków goście mogli wrócić do hotelu tuż przed godziną 7:30 rano.













