Pożar w Puszczy Solskiej: świdnickie jednostki walczą z żywiołem

1 dzień temu
Od kilku dni w Puszczy Solskiej trwa rozległy pożar lasu. W akcji uczestniczy mnóstwo sił pożarniczych z kraju i regionu, wraz ze wsparciem lotniczym w postaci samolotów i helikopterów. Wczoraj do pomocy w kryzysowej sytuacji oddelegowane zostały również świdnickie jednostki.

– Wczoraj około godziny 16 na miejsce działań skierowany został jeden zastęp Powiatowej Straży Pożarnej ze Świdnika, a także cztery jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z regionu – mówi mł. bryg. Paweł Dańko, oficer prasowy świdnickiej komendy.

Ogień, który wybuch we wtorek po południu, objął około 150 hektarów lasu. Sytuację od początku komplikują warunki atmosferyczne oraz gęste zadymienie.

Obecnie sytuacja w rejonie pożaru uległa częściowej stabilizacji. Ogień został opanowany i póki co nie rozprzestrzenia się już w sposób niekontrolowany. Służby przez cały czas prowadzą intensywne działania dogaszające oraz monitorujące, ponieważ warunki pogodowe wciąż stanowią zagrożenie.

Mimo chwilowej stabilizacji sytuacja pozostaje dynamiczna. Na dziś zapowiadany jest dzień z silniejszym wiatrem, który może ponownie sprzyjać rozprzestrzenianiu się ognia. Wietrzne warunki są szczególnie niebezpiecznych w lasach dominujących w Puszczy Solskiej, gdzie tworzą się tzw. pożary wierzchołkowe. Aby temu zapobiec, na miejscu pracują również jednostki harwesterów, których zadaniem jest wycięcie drzew i stworzenie pasa, tak aby korony drzew się nie stykały.

Tragiczny bilans: śmierć pilota

Podczas działań gaśniczych doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Samolot gaśniczy typu Dromader rozbił się w trakcie akcji. Za jego sterami siedział doświadczony pilot Andrzej Gawron, nigdyś służący w liniach lotniczych LOT. Służby ratunkowe straciły kontakt z maszyną we wtorek, tuż przed godziną 21:00. Po dotarciu do wraku zlokalizowanego w lesie w pobliżu miejscowości Osuchy potwierdzono śmierć pilota.

Moment katastrofy został zarejestrowany z dalekiej odległości. Na wideo krążącym w sieci widać jasny punkt (prawdopodobnie Dromader), zmierzający w kierunku rozprzestrzeniającego się ognia. Chwilę później, samolot gwałtownie stracił wysokość, po czym nastąpiła eksplozja.

Szeroko zakrojona akcja ratownicza

W działania przez cały czas zaangażowane są setki strażaków z wielu regionów Polski, a także jednostki leśne i lotnicze. Służby podkreślają, iż najważniejsze dla dalszego przebiegu akcji będą najbliższe godziny oraz warunki pogodowe, które mogą wpłynąć na rozwój sytuacji w terenie.

Dotychczas spłonęło ok. 750 hektarów lasów państwowych oraz ok. 200 hektarów lasów prywatnych.

Idź do oryginalnego materiału