Na razie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ma informacji o tym, by w pożarze w Crans Montanie w Szwajcarii ucierpieli Polacy, poinformował rzecznik resortu Maciej Wiewiór. W pożarze, który wybuchł w noc sylwestrową, zginęło kilkadziesiąt osób, a około stu jest rannych. Trwa identyfikacja ofiar.
Placówki dyplomatyczne pozostają w stałym kontakcie ze służbami szwajcarskimi.
– W związku z pożarem w Crans Montana, w szwajcarskim kurorcie, ambasada RP w Bernie pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami, policją oraz ratownikami medycznymi, a także placówkami konsularnymi innych państw. Na tę chwilę nie posiadamy informacji, aby wśród poszkodowanych byli obywatele Polski. Sytuacja jest monitorowana na bieżąco – powiedział.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Lokalne władze wykluczają zamach lub celowe działanie. W kantonie Valais wprowadzono stan wyjątkowy w związku z tragedią, który ma pomóc lepiej koordynować działania służb i pomoc.
Crans Montana to popularny ośrodek sportów zimowych. Według statystyk, co czwarty turysta do tego alpejskiego ośrodka przyjeżdża z zagranicy.
🔴🇨🇭 W związku z pożarem w Crans-Montana, szwajcarskim kurorcie, Ambasada RP w Bernie pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami – policją oraz ratownikami medycznymi – a także z placówkami konsularnymi innych państw.
— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) January 1, 2026
Na tę chwilę nie posiadamy informacji, aby wśród… https://t.co/EdiiHgNSxV

1 godzina temu







