Gwałtowny atak zimy przysporzył pracy strażakom na ziemi cieszyńskiej. Od środy do czwartku, do godziny 13.00 odnotowali oni 19 niebezpiecznych zdarzeń. Duża część z nich była związana z usuwaniem skutków intensywnego opadu śniegu.
Strażacy odnotowali m.in. cztery kolizje drogowe, ponadto usuwali powalone drzewa i zerwane przewody telekomunikacyjne. – Zostaliśmy również wezwani do zwisających nasypów śnieżnych na budynku domu pomocy społecznej w Cieszynie na ul. Korfantego, a trzy zastępy gasiły pożar sadzy w kominie na ul. Fabrycznej w Ustroniu – mówi mł. kpt. Jakub Maciążek, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie.
Dodatkowo, w środę po południu, strażacy ewakuowali… kota, który utknął na drzewie, na wysokości 6 metrów nad ziemią, w Cieszynie na ul. Zaleskiego. Z kolei w Koniakowie doszło do kolizji Mercedesa z Fordem Transitem. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.
Dla odmiany w Mnichu na ul. Bielskiej auto wpadło w poślizg i uderzyło w drzewo. O incydencie służby zawiadomił automatyczny, samochodowy system IKOL. – Kierowca podróżował sam. Wysiadł z auta i nie potrzebował pomocy medycznej, natomiast system zadziałał prawidłowo – stwierdza mł. kpt. Jakub Maciążek.

2 godzin temu





![[FOTO] Strażackie ćwiczenia na kaniowskiej "żwirowni". Obejmowały ratownictwo wodno-lodowe](https://galeria.czecho.pl/2026/2026-02-18-2/slides/df_621f.jpg)



