Szwajcaria nie skorzysta z pomocy oferowanej przez Polskę w związku z pożarem podczas imprezy sylwestrowej, w którym zginęło 40 osób, a ponad 100 zostało rannych. - Szwajcarzy odmówili ze względu na dużą odległość i barierę językową - powiedziała w rozmowie z Interią Marta Stec z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Premier zaoferował pomoc po pożarze w szwajcarskim kurorcie. "Szwajcarzy odmówili"

W nocy ze środy na czwartek podczas imprezy sylwestrowej w jednym z barów w szwajcarskim kurorcie w Crans-Montana wybuchł pożar, w którym zginęło 40 osób, a 110 zostało rannych. Prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Guy Parmelin nazwał pożar "jedną z najgorszych tragedii" w historii kraju.
W piątek premier Donald Tusk ogłosił w serwisie X, iż zaoferował Szwajcarom pomoc polskich służb. "Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach" - napisał premier.
ZOBACZ: Nowe informacje o tragedii w Szwajcarii. Komunikat polskiego MSZ
Według informacji Interii Szwajcaria nie skorzysta z oferowanej przez Polskę pomocy. - Szwajcarzy odmówili ze względu na dużą odległość i barierę językową - powiedziała Marta Stec z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, jednego z najlepszych ośrodków w Polsce kompleksowo leczących oparzenia i rany przewlekłe.
- jeżeli strona szwajcarska zmieni zdanie, jesteśmy gotowi na przyjęcie pacjentów - powiedziała Stec.
Pożar w szwajcarskim kurorcie. Liczba ofiar wzrosła do 40
W Crans-Montanta trwa identyfikacja ofiar oraz wyjaśnianie przyczyn pożaru. Jak podała francuska telewizja BFM, świadkowie wydarzeń poinformowali, iż pożar w kurorcie Crans-Montana mógł zostać wywołany przez zimne ognie umieszczone na butelkach szampana.
- Kelnerki niosły butelki szampana z zimnymi ogniami i trzymały je blisko sufitu, co spowodowało pożar – powiedział reporterem jeden ze świadków zdarzenia.
ZOBACZ: Tragiczny sylwester w Szwajcarii. Dziesiątki zabitych, ogłoszono stan wyjątkowy
W czwartek do tragedii odniósł się rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Przekazał, iż polskie władze monitorują wydarzenia w Szwajcarii.
"W związku z pożarem w Crans-Montana, szwajcarskim kurorcie, Ambasada RP w Bernie pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami - policją oraz ratownikami medycznymi - a także z placówkami konsularnymi innych państw" - przekazał Wewiór"
"Na tę chwilę nie posiadamy informacji, aby wśród poszkodowanych byli obywatele Polski. Sytuacja jest monitorowana na bieżąco" - poinformował rzecznik MSZ w serwisie X.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu








