Skoczów od lat pielęgnuje jeden z unikalnych obrzędów wielkanocnych. Pochód z Judoszem przeszedł przez centrum miasteczka także w tym roku.
Pierwsze wzmianki o zwyczaju pochodzą z przełomu XVI i XVII wieku, kiedy opisał go skoczowski burgrabia Jan Tilgner. Dawniej zwyczaj był szeroko rozpowszechniony na Śląsku Cieszyńskim, dziś jednak przetrwał tylko w Skoczowie, co czyni go zjawiskiem unikatowym w skali kraju.
Centralną postacią pochodu jest kilkumetrowa kukła – Judosz – przedstawiająca Judasza Iskariotę. Wykonana ze słomy, ozdobiona kolorowymi wstążkami i symbolicznym naszyjnikiem z trzydziestu srebrników, niesiona jest przez strażaka ukrytego wewnątrz konstrukcji.
Fot. Witold Kożdoń
Orszak wyrusza z remizy strażackiej i przemierza ulice miasta. Towarzyszą mu halabardnicy oraz dzieci wyposażone w drewniane klekotki. W trakcie przemarszu Judosz oddaje symboliczne pokłony najważniejszym punktom miasta – ratuszowi i probostwu – co dawniej interpretowano jako gest wobec władz świeckich i kościelnych. Najważniejszy moment obrzędu następuje jednak w Wielką Sobotę, gdy kukła zostaje w południe publicznie spalona. Ten symboliczny at oznacza unicestwienie zła, zdrady i negatywnych emocji.
Unikalny wielkanocny obrzęd kultywują od lat 80. XX wieku Towarzystwo Miłośników Skoczowa oraz Ochotnicza Straż Pożarna.



Zdjęcia Witold Kożdoń

2 godzin temu








