Rodzina straciła dobytek w pożarze: strażacy walczyli z ogniem kilka godzin, gmina i parafia zapowiadają pomoc.

2 godzin temu

Do pożaru doszło w sobotę, 14 lutego. Ogień pojawił się na poddaszu, ale gwałtownie przeniósł się także na dach. Po przyjeździe na miejsce pierwszych zastępów strażackich, stwierdzono, iż pożarem objęty jest już cały dach i poddasze.

Z uwagi na zaawansowane rozwinięcie pożaru, rozpoczęto ugaszanie, jednocześnie wzywając kolejne jednostki na miejsce.

Czworo mieszkańców ewakuowało się samodzielnie, jeszcze przed przyjazdem służb.

Akcja gaśnicza trwała siedem godzin, a udział w niej brało dziewięć zastępów straży pożarnej – łącznie prawie 40 strażaków.

Nadpalona konstrukcja dachu została rozebrana, a pomieszczenia domu przewietrzone i oddymione. Budynek nie nadaje się jednak do szybkiego powrotu mieszkańców. Pogorzelcom od razu pomogli sąsiedzi oraz Urząd Miasta i Gminy w Miasteczku Krajeńskim.

W niedzielę prowadzono działania polegające na zabezpieczeniu budynku przed warunkami atmosferycznymi. Zapewniono także najpotrzebniejsze rzeczy dla poszkodowanych, którzy stracili niemal cały dobytek. Burmistrz Miasteczka Krajeńskiego przekazał, iż osoby chcące udzielić pomocy pogorzelcom, mogą od poniedziałku kontaktować się w tej sprawie z MGOPS.

Pomoc zaoferował także proboszcz miejscowej parafii, który ogłosił zbiórkę pieniędzy. Odbędzie się ona w przyszłym tygodniu – pieniądze będzie można wrzucić do specjalnej puszki.

Na razie nie wiadomo, jaka była przyczyna pożaru.

Idź do oryginalnego materiału