Zarządcy nieruchomości w całej Polsce wpadli w panikę, a powodem są zmasowane kontrole. Mandaty przestały być symboliczne. Teraz w grę wchodzą tysiące złotych, a administratorzy budynków nie zamierzają płacić ich z własnej kieszeni. jeżeli dostałeś takie pismo nie ignoruj go, ale działaj od razu. To ostatnie ostrzeżenie przed finansowym nokautem.

Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce
Do tej pory panowała cicha, sąsiedzka umowa: nikomu nie przeszkadza Twój rower przypięty do balustrady, więc jest okej. Niestety, przepisy przeciwpożarowe są bezlitosne i nie znają pojęcia „sąsiedzkiej zgody”. W świetle prawa Twój rower to śmiertelne zagrożenie, a Twoja szafka na buty to materiał łatwopalny na drodze ewakuacyjnej.
Droga ewakuacyjna to świętość, a nie graciarnia
Korytarz i klatka schodowa w bloku to w języku strażaków droga ewakuacyjna. To jedyna trasa ucieczki dla Ciebie i Twoich sąsiadów w razie pożaru. Prawo budowlane oraz Rozporządzenie MSWiA w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków mówią jasno: zabrania się składowania na drogach ewakuacyjnych materiałów palnych oraz przedmiotów, które zmniejszają ich szerokość poniżej wymaganych minimów (zazwyczaj 120 centymetrów lub 140 centymetrów).
W praktyce oznacza to całkowity zakaz trzymania czegokolwiek na klatce. Dlaczego? Bo w gęstym dymie, przy zerowej widoczności, uciekający człowiek potknie się o Twój wystawiony worek ze śmieciami lub wózek. Upadnie, a za nim upadną kolejni. Taranujący się ludzie w panice mogą zginąć nie od ognia, ale zadeptani na klatce zablokowanej przez Twoją „małą szafeczkę”.
Spółdzielnia zapłaci mandat, a potem ściągnie go z Ciebie
Straż nakłada mandat lub karę administracyjną na zarządcę obiektu (Spółdzielnię lub Wspólnotę). I nie są to mandaty po 100 złotych. Decyzja administracyjna Komendanta PSP może opiewać na 5000 złotych lub więcej, jeżeli uchybienia są rażące i powtarzalne.
Myślisz: „Niech spółdzielnia płaci, mają moje pieniądze z czynszu”? Jesteś w błędzie. Zarządy wspólnot masowo przyjmują uchwały o tzw. regresie. Oznacza to, iż jeżeli wspólnota zostanie ukarana za graty stojące pod Twoimi drzwiami, prawnik wspólnoty wystąpi do Ciebie z roszczeniem zwrotnym (regresem). Otrzymasz wezwanie do zapłaty pełnej kwoty mandatu wraz z odsetkami i kosztami obsługi prawnej. W sądzie przegrasz w 15 minut, bo dowody (zdjęcia z kontroli strażackiej) będą niepodważalne.
Rower przypięty do barierki? To proszenie się o kłopoty
Największym grzechem mieszkańców bloków jest przypinanie rowerów do balustrad schodów. To działanie podwójnie niebezpieczne i surowo karane.
1. Zawężenie przejścia: Rower na półpiętrze drastycznie zwęża drogę ucieczki. Strażak widząc to, z automatu wpisuje nieprawidłowość do protokołu.
2. Blokada działań ratowniczych: jeżeli strażacy będą musieli wbiec na górę z wężami i sprzętem, Twój rower im to uniemożliwi. Mają prawo go wtedy siłowo usunąć (czytaj: przeciąć zapięcie i zrzucić na dół), a Ty nie dostaniesz za zniszczony sprzęt ani grosza odszkodowania.
Coraz częściej administracje, widząc opór mieszkańców, same przeprowadzają „czystki”. Wywieszają ogłoszenie z terminem 3 dni na usunięcie sprzętów. Po tym terminie przychodzi ekipa, przecina łańcuchy, zabiera rowery i wózki do magazynu depozytowego. Aby odzyskać rower, musisz zapłacić karę umowną i koszt magazynowania. To legalne działanie w obronie bezpieczeństwa pożarowego.
Szafki na buty i kwiatki – pułapka prawna
Wielu lokatorów uważa, iż zakaz dotyczy tylko dużych rzeczy. „Przecież mała szafka na buty nikomu nie wadzi” – tłumaczą. Otóż wadzi. Szafki są zwykle z płyty wiórowej lub drewna. To materiał palny. Przepisy zabraniają składowania materiałów palnych na drogach ewakuacyjnych.
Jeśli na klatce wybuchnie pożar (np. podpalenie, zwarcie w liczniku), Twoja szafka stanie się dodatkowym paliwem, które odetnie drogę ucieczki sąsiadom z wyższych pięter. W takiej sytuacji prokurator może postawić Ci zarzut nieumyślnego sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. To już nie jest wykroczenie. To przestępstwo zagrożone więzieniem od 3 miesięcy do 5 lat (Art. 163 Kodeksu Karnego).
Ubezpieczyciel umyje ręce
Jest jeszcze jeden aspekt, o którym nikt nie myśli, dopóki nie dojdzie do tragedii. jeżeli trzymasz wózek lub rower na klatce i zostanie on ukradziony, większość ubezpieczycieli odmówi wypłaty odszkodowania. Dlaczego? W Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) zwykle jest zapis, iż ochrona obejmuje ruchomości w lokalu lub pomieszczeniach przynależnych (piwnica), które są zamknięte. Klatka schodowa to przestrzeń ogólnodostępna.
Gorzej, jeżeli Twój „grat” przyczyni się do rozprzestrzenienia ognia lub utrudni akcję gaśniczą. Wtedy ubezpieczyciel budynku wypłaci odszkodowanie wspólnocie, ale natychmiast zgłosi się do Ciebie z regresem ubezpieczeniowym. Będziesz musiał pokryć koszty remontu klatki schodowej z własnej kieszeni, bo rażąco naruszyłeś przepisy bezpieczeństwa.
Co to oznacza dla Ciebie?
Posprzątaj, zanim przyjdzie komornik
To nie są żarty ani czcze pogróżki administracji. Po tragicznych pożarach w polskich kamienicach i escape roomach, służby nie mają litości. „Zero tolerancji” to nowe hasło kontrolerów.
- Zabierz to natychmiast: jeżeli masz rower, wózek, szafkę czy stare opony na klatce – schowaj je do mieszkania lub piwnicy jeszcze dzisiaj. Nie czekaj na pismo. Pismo to już etap, w którym grozi Ci obciążenie kosztami.
- Nie dyskutuj z „brakiem miejsca”: Tłumaczenie „mam małe mieszkanie” nie interesuje ani strażaka, ani sędziego. Kupując mieszkanie w bloku, godzisz się na jego metraż. Korytarz nie jest Twoją własnością.
- Zgłaszaj zagrożenie: jeżeli to sąsiad zastawia przejście starą wersalką, a rozmowy nie pomagają – zgłoś to pisemnie do administracji. W razie pożaru to Ty będziesz uciekać przez ten tor przeszkód. Twoje życie jest ważniejsze niż dobre relacje z sąsiadem-chomikiem. Zadbaj o to, by w papierach był ślad, iż zgłaszałeś problem. To chroni Cię przed współodpowiedzialnością.

2 godzin temu





