„Poszedłbym za Tobą w ogień” … wielu z nas przynajmniej raz w życiu słyszało to zdanie wypowiadane jako symbol oddania, przyjaźni, miłości. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pniewie tej metafory używać nie muszą. I to od 110 lat! Kiedy rozlega się syrena Oni naprawdę wchodzą w ścianę dymu i ognia, tam, gdzie temperatura odbiera oddech w piersi, a każda sekunda może zdecydować o życiu. W jednej chwili zwyczajni ludzie - nasi sąsiedzi, przyjaciele, rodzice, mężowie, żony, dzieci - zakładają mundury i ruszają tam, skąd inni uciekają. Mają w sobie ten szczególny rodzaj odwagi - cichej, pozbawionej patosu, wynikającej z poczucia obowiązku i odpowiedzialności. Nie po to, by zostać bohaterem, ale dlatego, iż po drugiej stronie może być ktoś, kto czeka na ich pomoc. 13 czerwca 2026 roku był dla druhen i druhów z OSP Pniewo wyjątkowy. W sobotnie południe pniewscy strażacy, mieszkańcy, zaproszeni goście świętowali niezwykły jubileusz - 110-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w tej właśnie miejscowości.
Sto dziesięć lat. To imponująca liczba zapisana w kronikach i ponad wiek historii tworzonej przez ludzi gotowych nieść pomoc o każdej porze. To dziesiątki tysięcy godzin służby, setki akcji ratowniczych, niezliczone chwile niepokoju, łez, ludzkich dramatów, ale też ulgi i wdzięczności. Bo bycie Strażakiem to szczególny rodzaj zobowiązania wobec miejsca, w którym się żyje i ludzi zamieszkałych tuż obok. Dlatego od pokoleń strażacy nazywani są Rycerzami świętego Floriana - patrona tych, którzy stają na pierwszej linii walki z żywiołem, często ryzykując własne bezpieczeństwo.
Jubileusz 110-lecia OSP w Pniewie był okazją do wspomnień i momentem refleksji nad tym, co w życiu ważne, a czego nie sposób wycenić. Bo historia OSP w Pniewie nie