Sąd przesłuchał kolejnych świadków. Wyrok coraz bliżej

1 godzina temu

Kolejni świadkowie zeznawali w konińskim sądzie w procesie, który słupeckiej komendzie PSP wytoczył jeden z pracujących tam funkcjonariuszy.

Strażak uważa, iż padł ofiarą mobbingu i domaga się zadośćuczynienia. Proces ruszył w marcu. Na pierwszej rozprawie przesłuchano żonę powoda (strażaka, który wytoczył proces), byłego komendanta słupeckiej jednostki oraz jego zastępcę oraz jednego z funkcjonariuszy w tej chwili pracujących w komendzie. Relację z tej rozprawy przedstawiliśmy w jednym z kwietniowych wydań Kuriera. Od tego czasu odbyły się kolejne dwie rozprawy. W maju sąd przesłuchał czworo świadków. Strażak, który pracuje na tej samej zmianie, co powód mówił m.in. na tamat awansów w komendzie. Funkcjonariusz, który wytoczył proces ukończył szkołę oficerską, ale nie otrzymał stopnia oficerskiego, ani nie powierzono mu wyższego stanowiska. Przesłuchiwany strażak wskazywał, iż możliwości awansu w komendzie były. Do obsadzenia było m.in. stanowisko zastępcy dowódcy JRG. – Komendant i wszyscy w komendzie wiedzieli, iż (powód – przyp. red.) ukończył szkołę i mógłby to stanowisko objąć – mówił w sądzie przesłuchiwany strażak. Później wymieniał kolejne stanowiska, na które powód mógłby awansować. Na pytanie sądu, dlaczego nie dostał awansu, nie był w stanie odpowiedzieć. – Nie wiem. Awansuje komendant, składa się na to opinia służbowa, wykształcenie – mówił strażak. Przyznał też, iż powód skarżył się na to, jak jest traktowany. Strażak opisał kilka sytuacji z udziałem powoda. M.in. tę dotyczącą udziału reprezentacji komendy w zawodach piłkarskich. Jak mówił, wszyscy pozostali strażacy dostali za to nagrodę pieniężną, tylko nie powód.

Drugi z przesłuchiwanych na majowej rozprawie strażaków, również pracujący z powodem na jednej zmianie także mówił o pomijaniu powoda w awansach. – Skończył szkołę oficerską w 2024 roku. Do tej pory nie ma przyznanego stopnia. Na początku była mowa, iż nie ma dla nie niego stanowiska. Później te awanse i tak nie miały miejsca. Parę osób awansowało na stanowisko oficerskie, a powód nie – mówił strażak. Dodał, iż powód się skarżył. – Że już tyle czasu minęło, iż już wszyscy z jego szkoły dostali stopień oficerski. Że te opinie służbowe są niekorzystne, iż są kłamstwem. Że cały czas się go szefostwo czepia – zeznał funkcjonariusz, opisując kilka sytuacji z udziałem powoda. M.in. tę, która miała miejsce podczas zmiany służby. Chodziło o kwestię wycofania butli z powietrzem. Jak opisywał świadek, dowódca miał pretensje do powoda, dlaczego te butle nie zostały wycofane. Powód wtedy, jak opisał świadek, wystąpił i zameldował dowódcy, iż przekazał informację o wycofaniu przełożonemu i iż sam nie ma uprawnień, żeby wycofać. – Później dowódca sporządził notatkę dotyczącą złego zachowania (powoda – przyp. red) podczas zmiany służby – mówił zeznający funkcjonariusz.

Na majowej rozprawie sąd przesłuchał także kadrową komendy. Mówiła, iż od powoda wpływały do komendy różne pisma dotyczące mobbingu i dyskryminacji. – Ja tymi kwestiami w komendzie się nie zajmuję. Została powołana komisja – mówiła kadrowa dodając, iż pierwsza komisja była z komendy wojewódzkiej, która przesłuchiwała wybrane osoby. Druga komisja była wewnątrz komendy. – Byłam obecna podczas spotkania powoda z kierownictwem komendy. Była poruszana kwestia, iż powód nie awansuje – mówiła kadrowa. Kwestii awansów poświęcono znaczną część jej przesłuchania. Świadek opisywała, iż na prośbę komendanta konsultowała się w tej sprawie z komendą wojewódzką, w listopadzie 2024 r.. – Kiedy poinformowałam komendanta, iż powód spełnia kryteria do uzyskania pierwszego stopnia oficerskiego, komendant polecił mi konsultacje. Uzyskałam informację, iż jeżeli nie ma stanowiska oficerskiego, wniosek o nadanie stopnia oficerskiego będzie odrzucony – mówiła świadek. Kolejna okazja do wystąpienia z wnioskiem była na Dzień Strażaka w 2025 r. Kadrowa ponownie skonsultowała tę sprawę z komendą wojewódzką. – Podtrzymano, iż o ile etatowo nie zajmuje stanowiska oficerskiego nie możemy wystąpić z tym wnioskiem – mówiła kadrowa. Sędzia pytała, dlaczego nie było stanowiska oficerskiego. – Ja robię zestawienie, kogo można awansować. Decyzję podejmuje komendant, po konsultacji z dowódcą JRG i dowódcami zmiany – wyjaśniała kadrowa.

Na majowej rozprawie jako ostani za barierką dla świadków stanął ówczesny dowódca JRG. Sędzia pytała go, czy powód skarżył się na to, jak jest traktowany pracy.

– Parę razy w biurze mówił. Kiedy został oddelegowany na szkolenie mówił do mnie, iż jest nikim w tej komendzie i dlaczego on ma być kierowany – mówił dowódca. Sędzia pytała, dlaczego w 2024 r. powód nie został awansowany na oficera. – Nie był brany pod uwagę – mówił dowódca dodając, iż przy awansach odgrywał rolę staż pracy. Strażak, który awansował wówczas na zastępcę dowódcy JRG ten staż miał większy.

Podczas przesłuchania sędzia pytała też o kwestię nieudzielenia powodowi zgody na dodatkowe zarobkowanie. Powód wnioskował o zgodę na dodatkową pracę w rolnictwie, firmie transportowej, w ramach działalności gospodarczej oraz jako konserwator sprzętu w OSP. Komendant takiej zgody nie udzielił. Dowódca przyznał, iż wnioski powoda dotyczące dodatkowego zarobkowania zaopiniował w ten sposób, aby rozważyć możliwość nieudzielenia zgody. Tłumaczył, iż mógł mieć podejrzenie, iż przez dodatkowe zarobkowanie powód może przychodzić na służbę przemęczony.

Sąd interesowało, czy w poprzednich latach powód zgody otrzymywał. Kiedy okazało się, iż tak, sędzia pytała, co się zmieniło.

– Jego dyspozycyjność do służby. Nie przychodził na służbę w dni ustalone w półrocznym harmonogramie. Z reguły to były zwolnienia lekarskie. Mogłem się domyślać, iż jest przemęczony – wyjaśniał dowódca, choć przyznał, iż nie pytał o to powoda. Zapewnił też, iż z powodem nie miał żadnego konfliktu.

Kolejna rozprawa odbyła się w połowie lipca. Wówczas sąd przesłuchał trzech świadków. Wszyscy to obecni funkcjonariusze słupeckiej komendy. Wśród nich był były dowódca zmiany powoda, a w tej chwili zastępca dowódcy JRG.

Następna rozprawa została wyznaczona na październik. O wyroku poinformujemy.

Idź do oryginalnego materiału