Okoliczności zdarzenia badają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim. Wstępnie wiadomo, iż VW Polo wjechał w drzewo.
Ciężka noc za strażakami. Interweniowali przy kilku zdarzeniach, niemal jedno po drugim. Wtorkowy wieczór rozpoczął się od uruchomienia czujnika w internacie Zespołu Szkół w Lubomierzu. Na miejscu pracowali druhowie z OSP KSRG Lubomierz i JRG PSP w Lwówku Śląskim a także zespół ratownictwa medycznego. Alarm okazał się fałszywy. Po sprawdzeniu pomieszczeń uczniowie mogli wrócić do łóżek.
Ratownicy pogotowia wracając do bazy najechali na zdarzenie drogowe. Na drodze Lubomierz – Gryfów Śląski stał rozbity Volkswagen Polo. Auto chwilę wcześniej najprawdopodobniej wjechało w drzewo. W pojeździe nie było osób poszkodowanych. Z auta zniknęły tablice rejestracyjne.
Z uwagi na rozlane na drodze płyny eksploatacyjne, na miejsce dysponowano strażaków z OSP KSRG Lubomierz, którzy usunęli miejscowe zagrożenie i odłączyli akumulator od pojazdu.
Ustaleniem okoliczności zdarzenia oraz właściciela polówki zajęli się funkcjonariusze lwóweckiej policji.
Pojazd stał poza jezdnią i nie zagrażał bezpieczeństwu w ruchu. Do czasu znalezienia właściciela samochód pozostał przy drodze. Nie stał tam jednak zbyt długo. Gdy strażacy i policjanci tylko odjechali z miejsca, doszło do jego zapłonu.
Chwilę po godzinie 1. Lubomierscy strażacy zakończyli działania, a już niespełna dwie godziny później ponownie zostali dysponowani w to samo miejsce. Okazało się, iż VW Polo pali się. Po dotarciu druhowie zastali już mocno rozwinięty pożar. Mimo starań z auta pozostały jedynie zgliszcza.
Karoseria samochodu jeszcze dziś rano stała przy drodze przykuwając uwagę przejeżdżających kierowców.




2 dni temu










