"Samolot dnia zagłady" pojawił się na lotnisku w Los Angeles

facet.interia.pl 10 godzin temu
Zdjęcie: Duży samolot pasażerski z napisem United States of America stoi na płycie lotniska. Do wejścia prowadzą schodki, obok samolotu kilka osób w mundurach wojskowych, niebo jest bezchmurne.


Lotem błyskawicy świat obiegła właśnie wiadomość, iż na lotnisku w Los Angeles, pierwszy raz w 50-letniej historii lotów, pojawił się samolot E-4B Nightwatch, zwany również "samolotem dnia zagłady". Maszyna powstała po to, by chronić prezydenta USA i jego administrację...
Idź do oryginalnego materiału