Sekta broniła się przed FBI dwa miesiące. Za swojego "boga" spłonęli na Górze Karmel

1 miesiąc temu
Życie Davida Koresha, a adekwatnie Vernona Wayne'a Howella, odmieniło się, gdy wstąpił do sekty Gałąź Dawidowa. — Musimy żyć według tego, co mówi Bóg — podkreślał. Razem z 75 innymi członkami grupy spłonął podczas ostatecznego oblężenia jej siedziby w amerykańskim Waco, które miało miejsce 19 kwietnia 1993 r.
Idź do oryginalnego materiału