Ponad 500 osób nie może wrócić do domów po pożarze, który strawił ponad 100 mieszkań w norweskim Drammen. - Policjanci wezwali nas do natychmiastowej ewakuacji. Mieliśmy kilka minut - opowiada mieszkający tam Polak. Ogień udało się opanować w sobotę po południu po ulewie, dogaszanie potrwa jeszcze wiele godzin.
Setki ludzi uciekały przed ogniem. Wśród nich Polacy. "Kilka minut"

Ponad pół tysiąca osób nie może wrócić do swoich domów po pożarze, który strawił ponad sto mieszkań i budynków w norweskim Drammen, położonym ok. 50 kilometrów na zachód od Oslo. Dopiero w sobotę udało się opanować ogień.
- Policjanci wezwali nas do natychmiastowej ewakuacji. Mieliśmy kilka minut. Noc spędziliśmy w hotelu w centrum Drammen - opowiadał rozmówca, który od dwóch miesięcy mieszka z rodziną na osiedlu, gdzie doszło do pożaru.
ZOBACZ: Wielki pożar pod Paryżem. Zatrzymano dwie osoby
Ogień pojawił się tam w piątek po godz. 15 i niemal natychmiast objął kilkanaście szeregowców na osiedlu mieszkaniowym pod Drammen. Rodzina Grzegorza uciekła, gdy pożar dotarł na odległość kilkudziesięciu metrów od ich domu.
- Nie wiemy dokładnie, w jakim stanie jest dom. Nie mieliśmy jeszcze możliwości, by zobaczyć go na własne oczy. Przedstawiciele służb przekazali nam, iż ogień zmienił kierunek i nie dotarł do naszego domu. Możliwe, iż będziemy wiedzieć więcej w sobotę po południu. Na razie pozostajemy w hotelu - relacjonował Grzegorz.
Norwegia. Pożar w Drammen. Spłonęło ponad 100 domów
Pożar udało się opanować po ulewie, jaka przeszła nad Drammen w sobotę przed południem. Zgliszcza domów i pozostałości lasu obserwowane są przez lokalne służby ratunkowe z dronów. Według strażaków dogaszanie pogorzeliska potrwa jeszcze wiele godzin.
Spłonęło ponad 100 domów i mieszkań na gęsto zabudowanym osiedlu Stenseth w Krokstadelva pod Drammen. Policja poinformowała, iż nie posiada informacji o jakichkolwiek osobach zaginionych w związku z pożarem. przez cały czas nie jest znana pełna skala strat materialnych.
ZOBACZ: Tragiczny pożar w Brukseli. Kilka ciał odnaleziono w windzie
- Jesteśmy gotowi pomóc każdej rodzinie potrzebującej wsparcia - powiedział ks. Waldemar Bożek z katolickiej parafii św. Wawrzyńca w Drammen.
Największy pożar w historii Norwegii
W akcji ratunkowej wzięło udział kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej z południowej Norwegii. Zmobilizowana została Obrona Cywilna, a z powietrza ogień gasiło sześć śmigłowców. Pracę strażaków utrudniały 30-stopniowy upał i silny wiatr. Jeden strażak i sześciu policjantów trafiło do szpitala z objawami zatrucia dymem.
Do piątku największym powojennym pożarem w Norwegii było zdarzenie z 2014 r. z Laerdal, w wyniku którego doszczętnie spłonęło 17 mieszkań i 35 obiektów usługowych.
Chociaż Polacy stanowią około 2-3 proc. liczącej 5,6 mln mieszkańców populacji Norwegii i są tam najliczniejszą mniejszością narodową, na osiedlu pod Drammen, gdzie doszło do pożaru, mieszka ich zaledwie kilkoro.

2 godzin temu








