Minął tydzień od nocy, w której nad Polską rozbłysła jedna z najpiękniejszych zórz polarnych ostatnich lat. Zdjęcia z naszych telefonów już dawno trafiły do archiwum, ale w sieci dyskusja wciąż płonie i internetowi tropiciele spisków nie dają za wygraną. Padają hasła: HAARP, manipulacja pogodą, sztuczne światło. Podobno ośrodek na Alasce 'testował' coś na nas w zeszły poniedziałek. Jak to jest? Czy nauka naprawdę potrafi 'włączyć' zorzę nad Tatrami i krakowskim Rynkiem dzięki fal radiowych?