Smuga atomowego cienia. Geopolityka i tak nas dogoni

11 godzin temu

Kula ognia. Jak… grom z jasnego nieba? Nie, lepiej nie używać zwrotu: bolt out of the blue (grom z jasnego nieba), bo tak w amerykańskim systemie dowodzenia nazywa się zmasowany atak nuklearny, który unicestwi wszystko. Na świecie wydaje się biliony dolarów na przygotowania do wojny nuklearnej. Wybuchy na atolach Mururoa i Fangataufa to kropla w kielichu żądzy siły: ponad 2400 eksplozji jądrowych przeprowadzonych w latach 1945 – 2017, w miejscach, które dziś znajdują się na terenie 15 państw (według raportu Norwegian People’s Aid). Skażenia dotknęły milionów ofiar, stąd to półserio pytanie Wężu o licznik Geigera.

No cóż: Człowiek jest zdumiewający, ale arcydziełem nie jest – to Korzeniowski, który na oceanie stał się Conradem. Obserwował ciemną stronę postępu, czas boomu przemysłowego, narodziny globalnego świata, migracji i geopolitycznych napięć, które zagrażały Francji i Wielkiej Brytanii jako supermocarstwom ze strony Niemiec i Ameryki. Historia przyśpiesza. Świat się resetuje. Koniec świata, jaki znamy. Nie wiemy tylko, jaki nowy ład z niego się wyłoni i czy w ogóle się wyłoni.

Idź do oryginalnego materiału