"Stała na dziedzińcu cała w płomieniach". Marysia marzyła o sztuce, zmarła po wybuchu na uczelni
Zdjęcie: Marta K. przed sądem: nie ma dnia, żebym nie myślała o Marysi
Marysia przyszła w niedzielę dokończyć swoją pracę. Była na pierwszym roku grafiki artystycznej, kochała sztukę. Kilkadziesiąt minut później stała na dziedzińcu Akademii Sztuki w Szczecinie, cała w płomieniach. Wykładowczyni próbowała ją ratować. Dziś odpowiada przed sądem, podobnie jak rektor uczelni. W tle są niesprawna wentylacja, prowizoryczny palnik i publiczna wypowiedź rektor sprzed tragedii: budynek nie spełnia norm BHP.





![Hałda pali się od lipca. Strażacy szukają sposobu na dogaszenie, sąd przedłuża areszt dla podejrzanego o podpalenie [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/10/page-12.jpg)




