Wyprawa odbyła się 8 sierpnia i od początku miała jeden najważniejszy cel - wsparcie Filipa Kończaka w jego walce o powrót do sprawności.
Na czele inicjatywy stanął druh Jan Gajewski, którego podczas wyprawy wspierali logistycznie druhowie z OSP Grzegorzowice. Strażak podjął się wejścia na jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów w Tatrach w stroju, który na co dzień wykorzystywany jest podczas działań ratowniczo-gaśniczych.
Pełne umundurowanie, hełm oraz butla na plecach sprawiły, iż wejście było znacznie bardziej wymagające niż standardowa górska wędrówka. Dla Janka nie był to jednak zwykły sprawdzian siły i wytrzymałości.
- Dlaczego? Dla Fi

3 tygodni temu











