REGION. W parlamencie podpisany został projekt tzw. „zielonych świateł” dla strażaków ochotników. Planuje się wprowadzenie w Polsce zielonych świateł błyskowych dla druhów OSP jadących prywatnymi autami do akcji lub remizy. Zdania na ten temat w środowisku są podzielone.
Strażacy OSP jadący na akcję lub do remizy na zielonych kogutach… / Fot. Archiwum– Ten projekt właśnie został podpisany przez parlamentarzystów i nie wiem czemu wzbudza on w środowisku kontrowersje – mówi Gustaw Marek Brzezin, senator PSL i prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP. – Wydaje mi się, iż ochotnicze straże pożarne są już tak odpowiedzialne i tak bratersko na co dzień współpracują, iż wprowadzenie, kolokwialnie mówiąc zielonych świateł dla druhów, ułatwi funkcjonowanie. Popieram ten projekt.
O co konkretnie chodzi? To pomysł wzorowany na rozwiązaniach z USA i Kanady. „Zielone światło” ma polegać na tym, iż strażacy ochotnicy jadąc do zdarzenia lub do remizy mogliby używać w swoich prywatnych samochodach migającego zielonego światła. To nie jest równoznaczne ze statusem pojazdu uprzywilejowanego, a jedynie ma sygnalizować, iż pojazdem porusza się strażak i zachęca do innych kierowców do ułatwienia mu przejazdu.
Trwające prace nad wprowadzeniem w Polsce zielonych świateł błyskowych („Green Lights”) już wywołują mieszane opinie w środowisku. Zdaniem zwolenników tego projektu zielone światło mogłoby pomóc w uzyskaniu „wolnej drogi”, nie nadając jednocześnie pojazdowi statusu uprzywilejowanego.
Krytycy zwracają uwagę na ryzyko nadużywania przez strażaków ochotników tzw. „zielonego światła”. Pojawiają się pytania o kontrolę użycia świateł, kary za ich nieuprawnione włączenie.
– Wszystko to wymaga dopracowania, zanim projekt wejdzie w życie – uważa funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej PSP w Olsztynie. – Obawiam się, iż ten przepis może przysporzyć więcej kłopotów niż pożytku. Warto by zapoznać się ze szczegółami projektu tej ustawy i sprawdzić cóż rzeczone „zielone światło” tak naprawdę poprawi w działalności jednostek OSP.
Tymczasem wygląda na to, iż prace nad ustawą są mocno zaawansowane. – Myślę, iż ustawa może wejść w życie już w 2026 roku – kończy senator Brzezin.











