Strażacy z Żychlina chcą jeszcze skuteczniej nieść pomoc innym. Nowy wóz jednym z planów na przyszłość

3 godzin temu

Jak zauważa prezes OSP w Żychlinie jednostka podejmuje ścisłą współpracą z lokalnym samorządem - Działalność ochotnicza generuje wysokie koszty, jednak gmina staje na wysokości zadania i nie odmawia nam pomocy, jeżeli jej potrzebujemy. Dotyczy to zarówno napraw samochodów jak czy działalność ratowniczą.

Jak dodaje prezes z uwagi na fakt, iż jednostka nie prowadzi działalności gospodarczej, nie mogłaby ona własnymi siłami pozwolić sobie na pokrycie wszystkich kosztów.

Zasilić strażackie szeregi

- Naszym głównym priorytetem na nadchodzące lata jest odbudowa kadry - zauważa Mateusz Kućba. - Mamy dość duży problem z mobilizacją ludzi i z werbowaniem nowych ochotników.

Obecnie jednostka z Żychlina liczy 70 członków czynnych. Z tego grona osób uprawnionych do wyjazdów i udziału w akcjach ratunkowych jest około 20 osób. Jak podkreśla prezes OSP celem, jaki chce osiągnąć jednostka straży, jest 30-40 osób, które będą do dyspozycji w przypadku interwencji. - Musimy mieć na tyle wysoki stopień przyjmowania ludzi, by w każdej porze doby nie mieli problemu z ich dostępnością. W godzinach "urzędowych", większość ludzi jest w pracy, mamy okresowe trudności w zapewnieniu obsady. W 99,8% przypadków udaje nam się zapewnić ciągłość bojową, jednak zdarzają się sytuację, w których nasz skład jest okrojony. Wtedy musimy posiłkować się telefonami i ściągać ratowników na miejsce.

- Od kilku lat nabór nowych członków opiera się głównie na naszej Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej, w której adepci uczą się wiedzy o działaniach straży od 11 roku życia - dodaje. - Część tych młodych osób po ukończeniu 18 lat zapisuje się do naszych struktur. Chcemy zachęcić jeszcze osoby z zewnątrz, by zasiliły nasze szeregi i dlatego działamy szeroko. Prowadzimy akcje profilaktyczne i promocyjne. Jesteśmy w przestrzeni publicznej praktycznie przy każdym wydarzeniu organizowanym przez gminę czy Żychliński Dom Kultury. Pokazujemy wówczas jak wygląda nasza służba, starając się zachęcać potencjalnych członków od strony wizerunkowej.

Strażacy coraz częściej wyjeżdzają do miejscowych zagrożeń

Prezes Kućba zauważa również, iż kolejnym z wyzwań jakie czekają jednostkę, będzie stopniowa wymiana taboru: - Nasz STAR ma już ponad 20 lat i przy naszej liczbie wyjazdów nie jest już przystosowany do pełnienia swojej funkcji. Dlatego czynimy starania, by pozyskać nowy wóz. Jesteśmy bowiem jednostką, która interweniuje najczęściej w powiecie kutnowskim.

Słowa te odzwierciedlają statystyki. Zgodnie ze stanem na dzień 16 października, jednostka z Żychlina odnotowała, tylko od początku tego roku, 84 wyjazdy.

- Profil naszej działalności jest już inny niż jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu - zauważa prezes OSP w Żychlinie. - Wtedy były to głównie pożary. Teraz najczęściej wyjeżdżamy do miejscowych zagrożeń: zdarzeń drogowych czy interwencji medycznych. Zakres naszej działalności jest zatem bardzo szeroki, a z roku na rok dochodzą nowe obowiązki i przepisy.

W planach założenie Izby Pamięci

W planach strażaków z Żychlina jest również założenie w siedzibie OSP Izby Pamięci: - Jesteśmy na razie na etapie gromadzenia eksponatów. Nasza jednostka powstała w 1882 roku, a w przyszłym roku obchodzić będziemy 145-lecie naszej działalności.

- Naszym zamysłem jest uhonorowanie naszych poprzedników i założycieli straży - mówi nam prezes OSP. - Mamy naprawdę bogatą historię i kroniki. Założenie tej Izby będzie swego rodzaju "wisienką na torcie", która uwidoczni i uhonoruje wszystkie nasze działania na przestrzeni lat.

Idź do oryginalnego materiału