Sami przyjadą, zapakują na samochód i odwiozą do skupu złomu. Strażacy z OSP w Strzegomiu rozpoczęli drugą zbiórkę złomu, która pozwoli podreperować ich budżet. – Nie wszystko możemy kupić dotacji i programów, na część potrzebnych rzeczy musimy zebrać sami, a nasi druhowie są chętni, żeby włożyć w to swój czas i pracę – mówi prezes jednostki Grzegorz Ratajski.
fot. OSP Strzegom– jeżeli ktoś ma niepotrzebny złom, to przyjeżdżamy, odbieramy od niego i sprzedajemy, a pieniądz inwestujemy w jednostkę – prosty mechanizm opisuje szef strzegomskiego OSP. – Straż ma wiele wydatków, a chciałaby odciążyć gminie i państwo. Przy liczbie naszych wyjazdów najbardziej zużywają się środki ochrony indywidualnej jak rękawice czy koszulki i na to głównie przeznaczamy pozyskane pieniądze, ale także na takie cele jak zapewnienie atrakcji dla strażaków i ich rodzin. Kupiliśmy m.in. basen, który latem napełniamy wodą ku euforii dzieciaków.
Nie na wszystko strażacy mogą pozyskać dotacje. – Jedyne, co jest finansowane, to zakup sprzętu do działań bojowych. Nie możemy kupić munduru wyjściowego, bo nie podlega pod „bojówkę”. W tym zakresie choćby gmina nie może nam pomóc, a przecież mundury wyjściowe są nam potrzebne na święta państwowe, imprezy okolicznościowe, na których należy być „na galowo”. Koszt munduru to 600 złotych, z czapką rogatywką, sznurem i dystynkcjami choćby 1000 zł – wylicza prezes.
Strażacy zbiórkę złomu ogłosili już po raz drugi, zachęceni powodzeniem pierwszej akcji. Proszą o typowy złom, nie odbierają elektroodpadów takich jak pralki czy lodówki. Kontakt poprzez podane na plakacie numery telefonów.
Z apelem o wsparcie akcji zwracają się do mieszkańców gminy Strzegom. – Nie chcemy wychodzić dalej, bo przecież każda gmina ma swoje OSP, które być może także będą chciały szukać pomysłów na podreperowanie budżetu – zaznacza Grzegorz Ratajski.
Ze statystyki Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy wynika, iż że największy udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych w 2025 roku miała jednostka OSP Strzegom – druhowie interweniowali 220 razy.
/red./

2 godzin temu







