Wiele pochodni, jeden ogień i przedstawiciele tatrzańskich środowisk zgromadzeni wokół wspólnej Watry. Na Siwej Polanie w Dolinie Chochołowskiej odbyło się symboliczne zakończenie XXV Tatrzańskich Wici i XXI Polaniarskiego Osodu. Watra zapłonęła jako znak jedności, pamięci i przywiązania do góralskich korzeni.
W 2026 roku Wici objęły 16 wydarzeń w miejscowościach Powiatu Tatrzańskiego, a ich finałem był XXI Polaniarski Osod, który zamknął zarówno tegoroczny cykl, jak i Rok Pasterstwa.
Tradycja Podhala nie jest folklorem od święta. To nasz język, obyczaj, muzyka, praca, pasterstwo i sposób życia przekazywany z pokolenia na pokolenie. Mamy obowiązek bronić tego dziedzictwa, szczególnie wtedy, gdy sprowadza się je do uproszczeń czy stereotypów. Wspólna Watra pokazuje, iż kiedy chodzi o nasze korzenie, godność mieszkańców Podhala i przyszłość żywej tradycji, potrafimy stanąć razem. Za tą tradycją stoją też konkretni ludzie – bacowie, juhasi, gazdowie
i wszyscy, którzy ją praktykują każdego dnia. Dlatego tradycyjne pasterstwo wymaga realnego wsparcia, jeżeli ma pozostać żywą częścią Podhala – mówi Andrzej Skupień, Starosta Tatrzański.
Polaniarski Osod to tradycyjne zakończenie sezonu pasterskiego. Po miesiącach wypasu na halach owce wracają do swoich właścicieli, a bacowie i juhasi kończą sezon. Dolina Chochołowska jest jednym z miejsc, gdzie przez cały czas prowadzony jest tradycyjny wypas owiec, dlatego właśnie tutaj Osod ma szczególne znaczenie. To nie tylko barwne widowisko dla turystów, ale przede wszystkim żywy element pasterskiej kultury Podhala, przekazywany z pokolenia na pokolenie.
Tatrzańskie Wici od 25 lat pokazują, iż tradycja jest żywa tylko wtedy, kiedy są ludzie, którzy chcą ją kontynuować. Każde wydarzenie ma własny charakter, ale wszystkie tworzą lokalne społeczności. Dlatego jubileusz zakończyliśmy przy Watrze – wspólny ogień najlepiej oddaje ideę Wici: różne miejscowości i środowiska, ale jeden region i wspólne korzenie. Tatry łączą, a nie dzielą – mówi Małgorzata Karpiel-Bzdyk, Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Regionalnej Kościelisko.
XXI Polaniarski Osod połączył tradycyjny powrót owiec z hal z występami zespołów regionalnych, góralską muzyką, tańcem oraz degustacją specjałów kuchni Podhala.
Osod był zawsze momentem, na który czekała cała wieś. Ludzie żyli
z gospodarstw i czekali na powrót owiec, bacy i juhasów. Ten powrót kończył się euforią i wspólną zabawą – mówi Wojciech Karpiel, wiceprezes Związku Podhalan Oddział Kościelisko.
Watra od pokoleń była czymś więcej niż ogniskiem. Wokół niej gromadzili się ludzie, rozmawiali, świętowali i budowali wspólnotę. Podczas finału XXV Tatrzańskich Wici i XXI Polaniarskiego Osodu ten symbol ponownie pojawił się w centrum wydarzenia. Przedstawiciele tatrzańskich środowisk przynieśli pochodnie, z których wspólnie rozpalili jedną Watrę.
Ogień, który ma swoją historię
Ogień na Podhalu ma szczególne znaczenie również w pamięci związanej ze św. Janem Pawłem II. Kiedy w 2002 roku papieski śmigłowiec przelatywał nad Tatrami, na halach płonęły watry.
W kolejnych latach ogień ponownie stawał się znakiem pamięci i więzi górali z Papieżem. Dziś ta symbolika powraca – nie jako rekonstrukcja wydarzeń sprzed lat, ale jako współczesny znak wspólnoty. Z wielu pochodni zapłonął jeden ogień – widoczny symbol tego, co mimo różnic przez cały czas łączy mieszkańców Podhala.
Wspólna Watra – głosy środowisk Podhala
Wokół Watry spotkali się przedstawiciele środowisk, które na co dzień współtworzą żywą kulturę regionu: samorządowcy, twórcy i animatorzy kultury, górale zrzeszeni w organizacjach regionalnych, bacowie, juhasi i fiakrzy. W ich wypowiedziach powracał wspólny motyw: tradycja Podhala ma sens wtedy, gdy pozostaje praktykowana, przekazywana młodszym pokoleniom
i broniona przed uproszczeniami.
Tradycję przekazuje się u nas z ojców na synów, z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj widać najmłodszych przy owcach i na scenie – od początku mają kontakt z naszą kulturą. Gwara jest elementem, o który musimy dbać i walczyć, bo to jest coś, co po nas zostanie na wieki – mówi Maciej Krzeptowski, prezes Związku Podhalan Oddział Kościelisko.
Jesteśmy tutaj, żeby pokazać jedność wobec nagonki na nasze wartości, naszą kulturę i nasz sposób życia. Dzisiaj dyskusja dotyczy koni na trasie do Morskiego Oka, ale pojawiają się też pytania: po co kumoterki, po co kumoterska gońba, po co skiring, po co kuligi czy tradycyjne uroczystości. To są elementy jednej kultury i w jej obronie musimy powiedzieć jasno: stop – mówi Paweł Para, wiceprezes Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” Gniazdo w Zakopanem.
Nie wyobrażam sobie Podhala bez owiec i bez koni. Ludzie przyjeżdżają tutaj także po to, żeby zobaczyć strojnego konia, usłyszeć dzwonki, gwarę, zobaczyć nasze ubiory i kulturę. To wszystko nas łączy i tę tradycję chcemy przekazywać następnym pokoleniom – mówi Andrzej Mąka, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka z Gminy Bukowina Tatrzańska.
25 lat Tatrzańskich Wici
Rozpalenie Watry było jednym z elementów kończących kilkumiesięczny cykl wydarzeń na Podhalu – XXV Tatrzańskie Wici. Spotkania organizowane są od 2001 roku i promują żywą kulturę regionu: góralskie zwyczaje, muzykę, rzemiosło, kuchnię oraz tradycje pasterskie.


![Jesień w klubie Gwarek: Rezerwat, Sacrimonia, Valley Of The Sun i inni… [daty, artyści, bilety]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/10/maxresdefault-1.jpg)









