Symulacja upadku meteorytu w woj. łódzkim. Ucierpiałaby cała Polska i duża część Europy

1 godzina temu

Asteroida uderza w ziemię - symulacja

W ziemską atmosferę każdego dnia wpada ogromna ilość meteorytów. Na szczęście najczęściej są one na tyle małe, iż nie są w stanie wyrządzić żadnych szkód. Zamiast tego upiększają nocne niebo tworząc wszystkim nam znane spadające gwiazdy.

Nie zawsze jest tak kolorowo, czego przykład mieliśmy w rosyjskim Czelabińsku. Meteor o średnicy o średnicy ok. 17–20 metrów i masie ok. 10-14 tys. ton 15 lutego 2013 r. eksplodował nad na wysokości ok. 30 km. Wybuch, 30 razy jaśniejszy od Słońca, wywołał falę uderzeniową, która uszkodziła tysiące budynków i raniła ponad 1500 osób.

https://kutno.net.pl/lodzkie-i-centralna-polska/lowcy-burz-wydali-alarm-dla-polski-i-woj-lodzkiego-mozliwe-szkody-materialne/sDBmD9vCTNfW3zZ0Pldv

Była to więc niewielka skała, mimo to pokazała, iż choćby taki obiekt potrafi wyrządzić wiele szkód.

W żaden sposób nie da się tego jednak porównać z tym, co doprowadziło do wyginięcia dinozaurów. Szacuje się, iż mogła to być planetoida o średnicy 10 kilometrów, która poruszała się prędkością 20 km/s.

Zdaniem ekspertów katastrofę mogła spowodować też kometa o mniejszej masie, ale wpadająca w ziemską atmosferę ze znacznie większą prędkością.

W Zatoce Meksykańskiej wciąż są „blizny” po tym impakcie. Powstał krater o średnicy około 150 kilometrów, z zewnętrznym pierścieniem o średnicy ok. 240 kilometrów. Ma około kilometra głębokości, ale źródła naukowe wskazują, iż początkowo mogło być to choćby 30 kilometrów.

Meteoryt uderza w województwo łódzkie. Co by się stało?

Uderzenie uwolniło związki siarki, które w postaci aerozoli zablokowały promienie słoneczne, zatrzymując fotosyntezę i gwałtownie ochładzając klimat. Upadek wywołał ogromną falę tsunami, która doprowadziła do ruiny wybrzeża Zatoki Meksykańskiej i Morza Karaibskiego. Materiał wyrzucony w powietrze mógł unosić się przez kilka lat. To doprowadziło do zmian klimatycznych podobnych do zimy nuklearnej. To z kolei przesądziło o losie dinozaurów.

Łatwo sobie wyobrazić, co spotkałoby ludzkość, gdyby dziś w ziemię uderzył podobny obiekt. Ale co by się stało, gdyby – przykładowo – w Kutno uderzyła mniejsza skała? Da się to sprawdzić. I lepiej mieć nadzieję, iż nic z kosmosu właśnie nie zmierza w naszą stronę.

Istnieje narzędzie, które pozwala oszacować skutki uderzenia asteroidy lub komety w dowolne miejsce na ziemi. Tak też zrobiliśmy.

Neal.fun pozwala na wybór kilku rodzajów kosmicznych obiektów. Można wybrać ich średnicę, prędkość i kąt uderzenia.

Poszliśmy na całość. Wybraliśmy żelazną asteroidę do której przybraliśmy maksymalne wartości udostępnione przez wspomniane narzędzie. A więc jej średnica to 1,5 kilometra (znacznie mniejsza niż to, co zabiło dinozaury), prędkość 100 km/s (znacznie większa niż obiekt z Zatoki Meksykańskiej), a kąt uderzenia to 45 stopni.

Cel? Wspomniane województwo łódzkie i Kutno. Dla symulacji to dobra lokalizacja, bowiem to samo centrum Polski i środek Europy.

Ogromna skala zniszczeń

Po uderzeniu powstaje krater o średnicy kilometra. Siła uderzenia odpowiada sile 11 185 gigaton trotylu i wyzwala więcej energii niż podczas ostatniej erupcji Yellowstone.

Kula ognia ma szerokość 144 kilometrów. Ubrania zapaliłyby się w promieniu 684 kilometrów od miejsca uderzenia. Drzewa w promieniu 848 kilometrów od miejsca uderzenia zajęłyby się ogniem.

Fala uderzeniowa o mocy 250 decybeli spowodowałaby, iż każda osoba w promieniu 429 kilometrów prawdopodobnie dozna uszkodzenia płuc, a każda osoba w promieniu 561 kilometrów prawdopodobnie miałaby pęknięte błony bębenkowe.

Wiatr wiałby z niespotykaną prędkością (fot. Neal.fun)

Budynki w promieniu 975 kilometrów uległyby zawaleniu. Domy w promieniu 1298 kilometrów mogą się zawalić

Wiatr w promieniu 290 kilometrów byłby szybszy niż burze na Jowiszu. Domy w promieniu 476 kilometrów zostaną całkowicie zrównane z ziemią. W promieniu 849 kilometrów można poczuć się jak w środku tornada o sile EF5. Prawie wszystkie drzewa w promieniu 1398 kilometrów zostaną wycięte.

Powstałoby potężne trzęsienie ziemi o magnitudzie 9,2, które byłoby odczuwalne w odległości 657 kilometrów. Dodatkowo to, co spowodowała asteroida (lub kometa) doprowadzająca do zagłady dinozaurów – uwolnienie do atmosfery różnych cząsteczek, co mogłoby doprowadzić do zmian klimatycznych. Jednym słowem – apokalipsa.

Na pocieszenie dodamy, iż impakty o takiej skali zdarzają się średnio raz na 34 miliony lat.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/to-unikat-w-skali-kraju-i-cud-polski-z-woj-lodzkiego-wejdziesz-tam-za-darmo/MGyKbBvlcwlvDLyH9gSa
Idź do oryginalnego materiału