Stabilizuje się sytuacja na rzece Wkra w miejscowości Błędowo w powiecie nowodworskim. Zator lodowy doprowadził tam wczoraj do przekroczenia stanu alarmowego, a rzeka wylała na pobliskie posesje. Służby wciąż monitorują teren. Na miejscu jest reporter Polskiego Radia RDC. Jak relacjonuje, nie ma już bezpośredniego zagrożenia powodzią – woda wsiąkła w grunt, a poziom rzeki spadł poniżej stanu alarmowego. Nad samą rzeką nie pracują już strażacy. Wczoraj było tam 27 zastępów, które budowały wały. Dziś już tylko przed niektórymi posesjami – głównie letniskowymi – leżą jako zabezpieczenie worki z piaskiem. Na niektórych podwórkach widać duże kałuże. Mostek nad rzeką jest już przejezdny, podobnie jak drogi dojazdowe. Strażacy obserwują teren z wykorzystaniem dronów.
Akcja przeciwpowodziowa w Błędowie
Do wystąpienia Wkry z koryta wczorajszego wieczora zator lodowy. Dzięki błyskawicznej mobilizacji sił ratowniczych sytuacja została jednak gwałtownie ustabilizowana. Nikt nie odniósł obrażeń. Na miejsce udał się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, aby omówić działania w lokalnym sztabie kryzysowym. Gwałtowne nagromadzenie kry lodowej w korycie Wkry spowodowało zablokowanie swobodnego przepływu wody, co doprowadziło do przekroczenia stanu alarmowego. Rzeka wystąpiła z brzegów, rozlewając się na okoliczne nieużytki oraz tereny rekreacyjne. W strefie bezpośredniego zagrożenia znalazły się 24 budynki, w tym domy całoroczne oraz letniskowe.
W akcji ratunkowej w Błędowie w czwartek wieczorem brało udział 80 strażaków z 27 zastępów straży pożarnej. Działania służb skupiały się na budowie wałów ochronnych z wykorzystaniem worków oraz specjalistycznych rękawów wypełnionych piaskiem. Strażacy zabezpieczali posesje przed wdarciem się wody, przeprowadzili również operację ukierunkowywania rozlewiska z powrotem do koryta rzeki, co miało na celu odciążenie zalanych obszarów.
W regionie wciąż obowiązuje ostrzeżenie 3. stopnia o wezbraniach wody z przekroczeniem stanów alarmowych.

2 godzin temu



