Ten kościół spłonął dwa razy. Kardynał Grzegorz Ryś konsekrował odbuwaną świątynię

1 godzina temu

Kościół parafialny Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Krakowie – Woli Justowskiej płonął dwa razy. Pierwszy raz w roku 1978, drugi w 2002 roku. W niedzielę, 18 października 2026 roku metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś konsekrował odbudowana świątynię nawiązującą swoją sylwetką do spalonych wcześniej kościołów.

Dekret erygujący parafię Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Krakowie – Woli Justowskiej podpisał abp Eugeniusz Baziak 1 sierpnia 1951 roku. W latach 1948-1950 przeniesiono tutaj zabytkowy kościół z Komorowic koło Bielska-Białej. Pierwszym administratorem i organizatorem parafii został ks. Józef Joniec. Prace budowlane nadzorował komitet pod kierownictwem prof. Karola Estreichera.

Dwa pożary

W nocy z 13 na 14 lipca 1978 roku kościół został podpalony. Decyzję o jego odbudowie podjął kard. Karol Wojtyła. Proboszcz ks. Stanisław Kolarski doprowadził do zakończenia prac związanych z budową i wystrojem kościoła w 1983 roku.

W nocy z 5 na 6 kwietnia 2002 roku kościół ponownie spłonął.

Nowy murowany kościół powstawał w latach 2016-2020 i nawiązuje swoją sylwetką do spalonych wcześniej świątyń. W 2026 roku zrealizowano wystrój wnętrza.

Kościół to ludzie

– Nie macie łatwej historii. Niedługa – 75 lat, a tak bolesna historia. Tu się urodzi wielki Kościół, który jest z ludzi. Tak naprawdę o to chodzi, żeby się rodził Kościół z ludzi. On się tu urodzi piękny i wielki, i trwały. To jest taki Kościół, którego nikt nie jest w stanie spalić, dlatego, że on jest głęboko w ludziach. Taki się urodzi, będziecie to widzieć – piękny, wielki Kościół, który jest żyjącym Ciałem Jezusa Chrystusa – mówił metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś podczas uroczystej konsekracji odbudowanej świątyni.

Fot. diecezja.pl

Podczas homilii zwrócił też uwagę, że ambona w kościele jest znakiem Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego, bo jedną z form obecności w Kościele żyjącego Pana jest Jego Słowo. – Nie słuchacie żadnych teorii, nie słuchacie żadnej filozofii, żadnej teologii. To, czego macie słuchać z tej ambony to jest Słowo żyjącego Boga albo żyjące Słowo Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego – mówił metropolita. – Nie będziecie z niej czytać gazet. Nie będziecie z niej głosić polityki. Nie można. To należy do Słowa Boga – dodawał, zaznaczając, że wszystkie sprzęty w kościele należą do Boga i w czasie liturgii nazywanej dedykacją właśnie oddaje się Bogu na własność świątynię.

Idź do oryginalnego materiału