Ogromny pożar lasów od kilku dni obejmuje rejon góry Faeta w Toskanii, między miastami Lukka i Piza. Ogień, podsycany przez silny wiatr, rozprzestrzenia się na kolejne obszary i zagraża pobliskim miejscowościom. Z zagrożonych terenów ewakuowano już około 3,5 tys. osób.
Toskania w ogniu. Płonie ponad 800 ha, w akcji śmigłowce

Pożar wybuchł w czwartek i wciąż nie został opanowany. Jak podają lokalne media, sytuacja z dnia na dzień staje się coraz trudniejsza.
Płomienie objęły już około 800 hektarów lasów, a bilans strat stale rośnie. Ogień rozprzestrzenia się szybko, czemu sprzyjają wysokie temperatury i porywisty wiatr.
Pożar i ewakuacje w Toskanii. Zagrożone całe miejscowości
Najbardziej zagrożona jest miejscowość Asciano, gdzie zdecydowano o ewakuacji mieszkańców. Płomienie zbliżają się do zabudowań, a sytuacja pozostaje dynamiczna.
ZOBACZ: Płonie hałda plastikowych śmieci na Mazowszu. Apel o zamknięcie okien
Łącznie z zagrożonych terenów ewakuowano około 3,5 tys. osób. Służby podkreślają, iż działania są prowadzone na szeroką skalę, by zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
#Incendio boschivo tra #Lucca e #Pisa, le operazioni di spegnimento da parte dei 3 #canadair della flotta aerea del Corpo nazionale dei #vigilidelfuoco [#1maggio 11:30] pic.twitter.com/Q0RrYiSY9d
— Vigili del Fuoco (@vigilidelfuoco) May 1, 2026
Możliwa przyczyna pożaru w Toskanii
W akcję gaśniczą zaangażowane są liczne jednostki straży pożarnej, wspierane przez śmigłowce oraz ochotników. W niektórych rejonach sytuacja zaczyna się powoli stabilizować. Lokalne władze informują, iż na zboczach góry Faeta od strony Lukki widoczna jest stopniowa poprawa.
Pożar został prawdopodobnie wywołany przez palenie gałęzi z przycinki drzew oliwnych, które wymknęło się spod kontroli – powiedział w telewizji RAI burmistrz gminy San Giuliano Terme Matteo Cecchelli.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu










