Tragedia na Bemowie. Awionetka rozbiła się przed lotniskiem i stanęła w płomieniach. Nie żyją dwie osoby

1 godzina temu

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek na warszawskim Bemowie. Niewielka awionetka podchodząca do lądowania rozbiła się w rejonie ul. Powstańców Śląskich 127A, tuż przy ośrodku szkolenia kierowców. Po uderzeniu o ziemię maszyna stanęła w płomieniach. Według informacji przekazanych przez służby na pokładzie znajdowały się dwie osoby, które poniosły śmierć na miejscu. Ranna została również jedna osoba postronna.

Katastrofa samolotu na Bemowie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Samolot nie doleciał do pasa startowego

Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż awionetka wykonywała podejście do lądowania na lotnisku Warszawa-Bemowo. Z nieustalonych jeszcze przyczyn maszyna nie zdołała dolecieć do pasa startowego. Rozbiła się w pobliżu ul. Powstańców Śląskich, a siła uderzenia była tak duża, iż wrak natychmiast stanął w ogniu.

Na miejscu błyskawicznie pojawiły się liczne zastępy Państwowej Straży Pożarnej, policja oraz zespoły ratownictwa medycznego. Strażacy ugasili pożar wraku i zabezpieczyli teren katastrofy.

Dwie osoby zginęły, jedna została ranna

Jak przekazały służby, na pokładzie samolotu znajdowały się dwie osoby. Obie poniosły śmierć na miejscu.

Poszkodowana została także jedna osoba znajdująca się na ziemi. Według przekazanych informacji był to człowiek przebywający na pobliskim placu manewrowym ośrodka szkolenia kierowców. Odniósł obrażenia i został objęty pomocą medyczną.

Trwa wyjaśnianie przyczyn katastrofy

Teren wokół miejsca zdarzenia został całkowicie zabezpieczony. Na miejscu pracują policjanci, strażacy oraz prokurator. Śledczy będą ustalać, co doprowadziło do katastrofy i dlaczego maszyna utraciła możliwość bezpiecznego lądowania.

W czynnościach mogą uczestniczyć również specjaliści badający wypadki lotnicze, którzy przeanalizują stan wraku oraz przebieg lotu.

Co to oznacza dla mieszkańców?

W rejonie ul. Powstańców Śląskich 127A mogą występować utrudnienia w ruchu drogowym. Policja apeluje do kierowców o omijanie miejsca katastrofy i stosowanie się do poleceń służb. W miarę pojawiania się kolejnych oficjalnych informacji artykuł będzie aktualizowany.

Idź do oryginalnego materiału