Tragedia na Czubach. Pożar mieszkania przy Szmaragdowej, w środku zwęglone zwłoki

1 godzina temu
Zdjęcie: Strażacy podczas interwencji


Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowy wieczór, 26 października, na lubelskich Czubach. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze mieszkania w jednym z bloków wielorodzinnych przy ul. Szmaragdowej około godziny 18:15.

Na osiedle natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. Na miejscu interweniują cztery zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz pogotowie energetyczne i gazowe.

Makabryczne odkrycie w spalonym pokoju

Płomienie pojawiły się wewnątrz jednego z lokali mieszkalnych. Informacje o tragicznych skutkach zdarzenia potwierdzili nam dyżurni ze stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Ogień objął jedno z pomieszczeń. Po wejściu do zadymionego lokalu i stłumieniu pierwszych płomieni ratownicy natrafili w pokoju na zwęglone zwłoki człowieka. Na pomoc medyczną było za późno.

Zobacz również

Zielone światło dla 700 mieszkań naprzeciwko Motor Lublin Areny. Radni zgodzili się na ścięcie setek miejsc parkingowych

Kilkaset osób w kolejce i polowanie na wieszaki. Tłumy na otwarciu TK Maxx w Felicity | ZDJĘCIA

Bitwa o elektronarzędzia i pełne wózki drobnego agd. Tłumy na otwarciu nowego Lidla w Lublinie | ZDJĘCIA

Nowa Biedronka na północy Lublina prawie gotowa. Sieć szuka pracowników | ZDJĘCIA

Trwa przeszukiwanie i akcja gaśnicza

Na miejscu cały czas prowadzona jest akcja gaśnicza. Strażacy w aparatach tlenowych dokładnie przeszukują pozostałe pomieszczenia spalonego mieszkania, aby upewnić się, czy wewnątrz nie przebywały inne osoby.

Z powodu intensywnego zadymienia, które błyskawicznie rozprzestrzeniło się po korytarzach budynku, dowódca akcji podjął decyzję o natychmiastowej ewakuacji lokatorów całej klatki schodowej. Mieszkańcy musieli opuścić swoje lokale i oczekują na zakończenie działań na zewnątrz.

Przyczyny wybuchu ognia oraz tożsamość ofiary nie są na ten moment znane. Po ugaszeniu pożaru i oddymieniu budynku na miejscu czynności rozpocznie prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa.

Aktualizacja (godz. 19:08)

Docierają do nas nowe, niepokojące relacje od mieszkańców osiedla. Świadkowie zdarzenia informują, iż na chwilę przed zauważeniem płomieni i dymu w bloku rozległ się głośny huk.

Z nieoficjalnych ustaleń i relacji czytelników wynika, iż w lokalu mogło dojść do samopodpalenia przez mężczyznę. Informacje te mają charakter wstępny i będą weryfikowane przez śledczych badających okoliczności tragedii.

Idź do oryginalnego materiału