W mieszkaniu przy ulicy Świętojańskiej wybuchł pożar, który zakończył się śmiercią lokatora. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, znaleźli 69-letniego mężczyznę bez funkcji życiowych i ze względu na jego stan odstąpili od prób reanimacji. Ewakuowano pięciu mieszkańców budynku, którzy nie odnieśli obrażeń. Okoliczności zdarzenia badają policja i prokuratura.
W jednym z mieszkań przy ul. Świętojańskiej w Gliwicach wybuchł pożar, który zakończył się tragiczną śmiercią 69-letniego lokatora. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, znaleźli mężczyznę bez funkcji życiowych i ze względu na jego stan odstąpili od prób reanimacji.
– Do zdarzenia doszło około godziny 13:30. Dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o intensywnym zadymieniu wydobywającym się z trzypiętrowego budynku wielorodzinnego. Na miejsce natychmiast wysłano pięć zastępów straży pożarnej, w sumie 16 strażaków, a także patrol policji i Zespół Ratownictwa Medycznego – mówi Marzena Szwed, KMP Gliwice.
Przed przybyciem strażaków funkcjonariusze policji przeprowadzili ewakuację pięciu mieszkańców budynku – czworga dorosłych oraz dziecka. Ewakuowani nie odnieśli żadnych obrażeń.
Podczas działań gaśniczych strażacy przeszukali mieszkanie i natrafili na ciało 69-letniego mężczyzny. Policja potwierdziła jego tożsamość. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru – ustala to prokuratura.
Wysoka temperatura i gęsty dym w mieszkaniu utrudniały akcję ratunkową, która mimo szybkiego przybycia służb zakończyła się śmiercią lokatora.
Śledztwo w sprawie pożaru prowadzą policja i prokuratura.

2 godzin temu








