Tragiczny pożar w Koczargach Starych – odbudujmy dom dla dzieci!

stare-babice.pl 1 godzina temu
Drodzy Mieszkańcy, zachęcamy do wsparcia tej zbiórki. W obliczu tak ogromnej tragedii każda pomoc ma znaczenie, zarówno wpłata, jak i udostępnienie apelu.
Pokażmy, iż w trudnych chwilach potrafimy być razem.
Apel Pani Moniki Baranowskiej, mieszkanki Koczarg Starych, której rodzina ucierpiała w tragicznym pożarze w dniu 3 października 2026 r.:

„Są takie chwile, po których życie już nigdy nie wygląda tak samo. Dla nas taką chwilą był tragiczny pożar domu w Koczargach Starych.

To nie był zwykły budynek mieszkalny. To był dom, w którym mieszkałam z trójką swoich dzieci, a jednocześnie miejsce opieki i bezpieczny dom dla dziesięciorga dzieci, które każdego dnia znajdowały tu spokój, troskę i poczucie, iż są u siebie.

W jednej chwili wszystko się zmieniło.

Najtragiczniejsze jest jednak to, iż tego pożaru nie udało się przeżyć wszystkim. W ogniu zginął 19-letni Adaś. Żadne słowa nie są w stanie oddać bólu po takiej stracie. Śmierć tak młodego człowieka sprawiła, iż ta tragedia na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Pożar bardzo poważnie zniszczył dom. Część budynku trzeba rozebrać i odbudować od podstaw. Konieczne jest wykonanie nowego dachu, przeprowadzenie gruntownego remontu wnętrz oraz ponowne wyposażenie pomieszczeń.

Dziś dom, który wcześniej dawał dzieciom bezpieczeństwo i codzienną stabilność, sam potrzebuje odbudowy.

Obecnie przebywamy u bliskich, za co jesteśmy im ogromnie wdzięczni. Wiemy jednak, iż jest to rozwiązanie tymczasowe. Najbardziej zależy nam na tym, aby jak najszybciej odbudować dom i przywrócić dzieciom miejsce, w którym znów będą mogły czuć się spokojnie i bezpiecznie.

Czas niestety nie jest naszym sprzymierzeńcem.

Jesień już trwa, temperatury spadają, a przed nami zima. Z każdym kolejnym tygodniem warunki do prowadzenia prac będą coraz trudniejsze. Musimy zabezpieczyć budynek, odbudować zniszczoną część i jak najszybciej wykonać dach, aby dom nie niszczał dalej.

Przed nami ogrom pracy: rozbiórka tego, czego nie da się uratować, odbudowa, nowy dach, remont pomieszczeń i ich ponowne wyposażenie. Koszty są ogromne, ale naszym celem jest jedno — przywrócić dzieciom dom.

Dlatego powstała ta zbiórka na Szczytnym Celu.

Nie jesteśmy w stanie cofnąć czasu ani zmienić tego, co wydarzyło się podczas pożaru. Nie jesteśmy też w stanie wymazać bólu po stracie Adama.

Możemy jednak zrobić wszystko, by odbudować to, co jeszcze da się odbudować.

Ściany. Dach. Pokoje. Codzienność. I przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa dzieci, które ten dom dawał każdego dnia.

Chcemy, aby znów było to miejsce pełne życia, rozmów, dziecięcego gwaru i zwyczajnych chwil. Miejsce, w którym można spokojnie zasnąć, obudzić się bez lęku i znów poczuć, iż jest się u siebie.

Po tej tragedii odbudowa domu nie będzie dla nas tylko remontem. Będzie odbudową miejsca, które dla wielu dzieci było prawdziwym domem.

Dziś liczy się dla nas każdy gest. Nie ma zbyt małej pomocy, jeżeli prowadzi nas o krok dalej.

Jeśli ta zbiórka dotrze do ludzi w całej Polsce, wierzymy, iż razem możemy unieść ciężar, którego jedna rodzina nie jest w stanie udźwignąć sama.

Każda osoba może dołożyć swoją cegiełkę, a kiedy takich gestów są setki i tysiące, razem mogą zmienić naprawdę wiele. Dlatego prosimy – podajcie tę historię dalej.

Wierzymy, iż wspólnymi siłami możemy osiągnąć ten cel. Krok po kroku, cegiełka po cegiełce, aż to, co dziś wydaje się tak trudne, stanie się możliwe.

Razem możemy dać tej historii nowy początek.”

Idź do oryginalnego materiału