Tragiczny pożar w Małopolsce. Spłonęły budynki i około 50 sztuk bydła

1 godzina temu

Dramatyczna noc w Lipnicy Dolnej w powiecie bocheńskim. Potężny pożar objął stolarnię, silos z trocinami oraz budynek inwentarski. Mimo wielogodzinnej akcji ratowniczej nie udało się uratować znajdujących się w środku zwierząt. Zginęło około 50 sztuk bydła, a obiekty objęte ogniem zostały zniszczone. Z żywiołem walczyło około 60 strażaków.

Alarm w środku nocy. Ogień objął kilka obiektów

Zgłoszenie do służb wpłynęło w czwartek, 1 października, o godz. 2.29. Pierwsza informacja dotyczyła pożaru stolarni w Lipnicy Dolnej. Sytuacja okazała się jednak znacznie poważniejsza.

Ogień rozprzestrzenił się również na silos z trocinami oraz budynek inwentarski, w którym znajdowało się bydło. Kiedy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, pożar był już całkowicie rozwinięty i obejmował kilka obiektów.

Do walki z żywiołem skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Bochni oraz jednostki OSP z gminy Lipnica Murowana. Wraz z rozwojem sytuacji do Lipnicy Dolnej ściągano kolejne siły z innych części powiatu bocheńskiego.

Strażacy bronili domu przed ogniem

Działania prowadzono jednocześnie na kilku frontach. Strażacy gasili płonące zabudowania, a równocześnie bronili sąsiednich obiektów, do których mógł przedostać się ogień. Zagrożony był m.in. budynek mieszkalny.
W trakcie akcji konieczne było również wykonanie prac wyburzeniowych i rozbiórkowych. Do rozpoznania rozmiaru pożaru oraz monitorowania sytuacji wykorzystano bezzałogowy statek powietrzny.

Ogromne straty. Zginęło około 50 sztuk bydła

Bilans nocnego pożaru jest tragiczny. Według informacji przekazanych przez straż pożarną zginęło około 50 sztuk bydła. Zniszczone zostały wszystkie obiekty objęte ogniem oraz znajdujące się w nich wyposażenie i mienie.

Po opanowaniu pożaru rozpoczęło się żmudne dogaszanie pogorzeliska. Strażacy usuwają zgromadzony materiał palny i przelewają miejsca, w których przez cały czas mogą znajdować się zarzewia ognia. Organizowany jest również transport padłych zwierząt.

Działania mają potrwać do późnych godzin popołudniowych.

Około 60 strażaków w akcji

W działania zaangażowano około 60 strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Na miejscu pracowali funkcjonariusze KP PSP w Bochni oraz druhowie z OSP Lipnica Murowana, Lipnica Górna, Lipnica Dolna, Rajbrot, Borówna, Nowy Wiśnicz, Kobyle, Chronów, Muchówka i Łomna.

Na miejscu pojawili się również przedstawiciele Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego wraz z wójtem gminy Lipnica Murowana Tomaszem Gromalą, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, Policji, a także pogotowia gazowego i energetycznego.

Akcją początkowo kierował st. kpt. Bartłomiej Łącki, zastępca komendanta powiatowego PSP w Bochni. Następnie dowodzenie przejął st. bryg. Paweł Matyasik, komendant powiatowy PSP w Bochni, a w dalszej fazie działaniami kierował st. kpt. Grzegorz Gac, dowódca JRG Bochnia.

Przyczyny wybuchu pożaru nie zostały na tym etapie podane. Skala zniszczeń wskazuje jednak, iż usuwanie skutków nocnego żywiołu może potrwać znacznie dłużej niż sama akcja gaśnicza.

Fot. KP PSP Bochnia

Idź do oryginalnego materiału