W jednym z najczęściej odwiedzanych przez Polaków miejsc w Europie rozegrały się niepokojące sceny. Władze wydały pilny apel bezpieczeństwa, prosząc mieszkańców i turystów o pozostanie w domach. Niebezpieczeństwo pojawiło się nagle i może mieć poważne skutki dla zdrowia przebywających tam osób.

fot. Warszawa w Pigułce
Pilny apel w wakacyjnym raju Polaków. Rząd ostrzega: nie wychodźcie z domów
Tysiące turystów, w tym wielu Polaków, znalazło się w centrum niebezpiecznego zdarzenia na południu Europy. Władze kraju natychmiast rozesłały alerty bezpieczeństwa, prosząc mieszkańców i przyjezdnych o pozostanie w domach. To nie jest ćwiczenie – sytuacja jest poważna.
Ciemny dym i toksyczna chmura nad Sewillą
W środę po południu niebo w okolicach Sewilli spowiły kłęby gęstego, ciemnego dymu. Chmura była widoczna z odległości choćby 80 kilometrów. Jak się okazało, źródłem zagrożenia był potężny wybuch w magazynie należącym do firmy zajmującej się dystrybucją materiałów chemicznych.
W obiekcie przechowywano między innymi toluen, etylen, środki żrące i przemysłowe rozpuszczalniki – wszystkie wyjątkowo niebezpieczne dla zdrowia. Choć żadna osoba nie została ranna, skażenie powietrza zmusiło władze do podjęcia natychmiastowych środków ostrożności.
Alerty do dziesiątek tysięcy osób
Rząd hiszpański i władze miasta Alcalá de Guadaíra rozesłały ostrzeżenia do ponad 77 tysięcy mieszkańców i turystów. Polecono, aby nie wychodzili z domów, zamknęli okna i unikali kontaktu z zanieczyszczonym powietrzem. Komunikaty trafiły również do przyjezdnych – w tym wielu Polaków, którzy licznie odwiedzają ten region w okresie i poza nim.
Polacy w centrum wydarzeń
Południowa Hiszpania, w tym okolice Sewilli, to popularny kierunek wakacyjny i inwestycyjny wśród Polaków. Wielu z nich przebywa tam już przed rozpoczęciem sezonu letniego. Dla tych osób środowy alert był nie tylko zaskoczeniem, ale realnym zagrożeniem. Lokalne linie alarmowe były przeciążone – tysiące osób dzwoniło, by dowiedzieć się, co się dzieje.
Niebezpieczeństwo nie minęło
Choć sytuacja została częściowo opanowana, toksyczne opary wciąż stanowią zagrożenie. Służby monitorują stan powietrza i prowadzą działania neutralizujące skutki wybuchu. Mieszkańcy i turyści mają stosować się do zaleceń aż do odwołania.