Turystyka pożarowa? Niebezpieczna ciekawość podczas akcji w Puszczy Solskiej

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Turystyka pożarowa? Niebezpieczna ciekawość podczas akcji w Puszczy Solskiej


Zjawisko tak zwanej turystyki pożarowej w rejonie Puszczy Solskiej zakłóca działanie służb. Pilot śmigłowca gaśniczego Dawid Bereziński był zmuszony do wezwania na miejsce policji.

– Kiedy na sześć śmigłowców podbieraliśmy wodę z jednego zbiornika, a ludzie się zbierają… Teraz wszyscy wyciągają komórki, nagrywają, chcą być jak najbliżej – mówi w rozmowie z Radiem Lublin. – jeżeli przychodzi osoba na przykład z dziećmi, mam ten ciężar, podnoszę tą wodę, a on mi stoi na kierunku rozpędzania, to ja wezwałem policję. Przepraszam bardzo tych wszystkich, jak to mówimy, turystów pożarowych. Tak, to ja byłem, ponieważ uważałem, iż to było trochę niebezpieczne. W pewnym momencie te dzieci zaczęły tam na górkę wchodzić, machać. Oni się cieszą, widzą coś nowego. Tak, ale to było niebezpieczne – dodaje.

Służby apelują, aby nie blokować także dróg które są do dyspozycji strażaków. Przypomnijmy walka z pożarem w Puszczy Solskiej trwa nieprzerwanie od wtorku. Sytuacja została opanowana, w tej chwili strażacy dogaszają tlące się zarzewia ognia.

ZAlew / opr. PaW

Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL

Idź do oryginalnego materiału