Tychy: 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego z prezydentem Tychów i… strażą pożarną

2 godzin temu

Takich obchodów kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zorganizowanych przez kibiców GKS Tychy jeszcze nie było. Wziął w nich udział prezydent Tychów Maciej Gramatyka, a na koniec przyjechali… strażacy zaalarmowani przez system sygnalizacji pożarowej.

Na pl. Baczyńskiego w Tychach kibice GKS Tychy od kilku lat upamiętniają kolejne rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego. Tak było i w tym roku. Obchody z roku na rok mają coraz większy rozmach. W sobotę 1 sierpnia 2026 roku na placu Baczyńskiego organizatorzy przed rozwinięciem stumetrowej biało-czerwonej wstęgi nie tylko przeprowadzili patriotyczny konkurs wiedzy dla dzieci i dorosłych o Powstaniu Warszawskim i Powstaniach Śląskich, ale umieścili w programie koncert powstańczych pieśni w wykonaniu tyskiego chóru Presto Cantabile.

Uczestnicy uroczystości byli w różnym wieku; pl. Baczyńskiego 1.08.2026 r.; fot. ZB

O godzinie „W”,

czyli o 17.00 (82 lata temu o tej godzinie rozpoczęło się w Warszawie powstanie) na pl. Baczyńskiego odpalono race, zawyła syrena. Wzniesiono okrzyk: „Cześć i chwała Bohaterom!”

Wśród przybyłych na plac

byli m.in. prezydent Tychów Maciej Gramatyka (Koalicja Obywatelska), tyscy radni (w większości z Prawa i Sprawiedliwości), poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek (rozdawał biało-czerwone kokardy). Po zakończeniu uroczystości zorganizowanych przez kibiców radni PiS i członkowie Klubu Gazety Polskiej złożyli kwiaty pod tablicą poświęconą żołnierzom podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego.

Prezydent Tychów Maciej Gramatyka (w koszulce z napisem TYCHY) wśród uczestników uroczystości; pl. Baczyńskiego 1.08.2026 r._fot. ZB

W sobotniej uroczystości

uczestniczyli nie tylko Tyszanie. Spotkaliśmy tam rodzinę z Bierunia: mamę Agnieszkę, tatę Mateusza i dwuletniego synka Jasia trzymającego biało-czerwoną flagę.

– Przyjechaliśmy tu, by uczcić bohaterów Powstania Warszawskiego – mówi pan Mateusz. – To lekcja patriotyzmu dla Jasia.

Na pierwszym planie: Agnieszka, Mateusz i Jaś z Bierunia; pl. Baczyńskiego 1.08.2026 r; fot. ZB

– Program

przygotowywanych przez nas kolejnych rocznic wybuchu Powstania Warszawskiego jest coraz bogatszy, co można było dzisiaj zobaczyć – mówi Ireneusz Ruchała, jeden z organizatorów wydarzenia. – Z okupantem walczyli Polacy o różnych zapatrywaniach politycznych. Dlatego wzięcie udziału w tej uroczystości nie ma nic wspólnego z polityką. To dowód patriotyzmu. Dlatego każdy może przyjść na pl. Baczyńskiego, by uczcić bohaterów Polski.

1 z 18
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB
Fot. ZB

1 sierpnia 1944 roku

w ramach akcji „Burza” w okupowanej przez Niemców stolicy wybuchło Powstanie Warszawskie. Ciężar walk spoczął głównie na żołnierzach Armii Krajowej, odnotować należy jednak, iż dzielnie walczyli również żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych i Armii Ludowej, którzy podporządkowali się dowództwu AK. – Do walki Warszawiaków z niemieckim okupantem przyłączyło się kilkuset obcokrajowców – informuje Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy. – Byli wśród nich m.in.: Węgrzy, Słowacy (w czasie powstania, w porozumieniu z AK, utworzyli oni 535. pluton Słowaków, który m.in. wziął udział 1 sierpnia 1944 r. w natarciu na Belweder), Gruzini, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Grecy, Brytyjczycy, Włosi, Ormianie, Rosjanie, Żydzi, a także pojedynczy przedstawiciele innych narodów: Azer, Czech, Ukrainiec, Rumun, Australijczyk i Nigeryjczyk. W powstańczych szeregach, jak czytamy, znaleźli się również niemieccy dezerterzy oraz cudzoziemcy, którzy uciekli z robót przymusowych lub obozów jenieckich. Natomiast z powstańcami walczyły nie tylko jednostki niemieckie, ale również formacje kolaboracyjne złożone m.in. z Rosjan, Ukraińców, Białorusinów.

Powstanie trwało do 3 października 1944 roku

i zakończyło się militarną klęską Polaków. Armia Radziecka, która stała na drugim brzegu Wisły, nie ruszyła powstańcom z pomocą. Stalin zabronił nawet, by na zajętych przez sowieckich żołnierzy terenach lądowały alianckie samoloty z zaopatrzeniem dla powstańców. Bohaterstwo, poświęcenie dla Ojczyzny i umiłowanie wolności, którym wykazali się powstańcy warszawscy, inspiruje do dziś i jest istotną lekcją dla wszystkich Polaków.

Gdy zakończyły się uroczystości,

na pl. Baczyńskiego, to zajechały tam trzy wozy strażackie (w tym drabina). Strażacy weszli do Pasażu Andromeda (znajdującego się na tym placu) – bo tam znajdowało się źródło alarmu. Przeszukali pomieszczenia. Jak się okazało, przyjazd strażaków związany był z jednym z elementów programu uroczystości zorganizowanej przez kibiców. Chodzi mianowicie o odpalenie rac.

– Strażacy

przyjechali na plac Baczyńskiego, reagując na alarm wygenerowany przez automatyczny system sygnalizacji pożarowej zainstalowany w Pasażu Andromeda – mówi kpt. Karol Mazurczak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach. – Sprawdziliśmy wszystkie pomieszczenia. Pożaru nie było. Najprawdopodobniej czujniki systemu wykryły dym z rac unoszący się nad placem.

ZB

Idź do oryginalnego materiału