Tychy: Akcja ratowania niewdzięcznego kota

1 godzina temu

Z zaangażowaniem strażników miejskich i strażaków przeprowadzono w Tychach akcję ratowania kota, który spacerował po dachu budynku. Kot okazał się niewdzięcznikiem, nie wykazując zainteresowania całym zamieszaniem.

Jak poinformował nas mł. insp. Marcin Paździorek, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Tychach, 16 września około południa Straż Miejska została telefonicznie poproszona o pomoc w ratowaniu kota, który widziany był na spadzistym dachu bloku mieszkalnego przy ul. Braterskiej 6. Dyżurny SM pod wskazany adres wysłał patrol. Strażnicy potwierdzili zgłoszenie, ale – jak słyszymy – ze względu na miejsce, w którym kot przebywał, nie mieli możliwości odłowienia zwierzęcia.

– Poinformowany o tym fakcie dyżurny SM poprosił o pomoc oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach – mówi mł. insp. Paździorek. – Niedługo potem przed blok przyjechali strażacy z drabiną mechaniczną.

Zaraz po przyjeździe samochód z drabiną został przygotowany do działania. W końcu strażacy weszli do kosza na końcu drabiny i akcja ratowania kota weszła w decydującą fazę.

– Kot spacerował po dwuspadzistym dachu, przechodząc z jednej jego strony na drugą – mówi mł. kpt. Szymon Gniewkowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach. – Najwyraźniej nie był jednak zainteresowany całą akcją, bo nie chciał współpracować ze strażakami. W pewnym momencie podszedł do uchylonego okna na dachu i wrócił do mieszkania.

Cała akcja strażaków trwała ponad godzinę.

(p)

Idź do oryginalnego materiału