Tychy: Nastolatek walczył z pożarem. Z ranami po oparzeniach odwieziony został do szpitala

3 godzin temu

Okazało się, iż strażacy, którzy przyjechali gasić garaż, kilka mieli już do roboty, bo przed nimi skuteczną akcję gaśniczą przeprowadził nastolatek. Niestety, doznał przy tym poparzenia dłoni.

Jak poinformował nas kpt. Karol Mazurczak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, 27 sierpnia o godz. 18.54 oficer dyżurny KM PSP przyjął głoszenie o pożarze garażu w domu jednorodzinnym przy ul. Drozdów w Tychach.

– Pod wskazany adres udały się cztery zastępy strażaków – mówi kpt. Mazurczak. – Z domu, w obrębie którego był garaż, ewakuowały się trzy osoby. Był wśród nich 17-latek, który przed przyjazdem strażaków rozpoczął skuteczną akcję gaśniczą, m.in. wyjechał z płonącego garażu zaparkowanym tam samochodem oraz usunął większość łatwopalnych materiałów. Niestety, doznał przy tym oparzeń dłoni (oparzenia I stopnia) i odwieziony został do szpitala,

Dzięki działaniom nastolatka pożar się nie rozprzestrzenił. Strażakom, jak przyznał kpt. Mazurczak, pozostało jedynie dogaszenie ognia. Ich akcja trwała godzinę i czternaście minut.

(p)

Idź do oryginalnego materiału