Tychy: Pożar w hali produkcyjnej. Trzeba było ewakuować ponad 800 pracowników

2 godzin temu

Około dwóch godziny trwała akcja gaszenia pożaru, który wybuchł w jednym z zakładów znajdujących się na terenach przemysłowych Tychów. Ewakuowano ponad 800 pracowników.

Jak informuje nas kpt. Karol Mazurczak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, 6 lutego przed godz. 9.00 ochrona jednego z zakładów znajdujących się przy ul. Serdecznej w Tychach wezwała strażaków do gaszenia pożaru, który wybuchł w hali produkcyjnej.

– Po przybyciu pod wskazany adres nie było widać płomienia, ale hala była zadymiona – dodaje kpt. Mazurczak. – Palił się jeden z filtrów zespołu filtracyjnego, czyli urządzenia, do którego, poprzez odciągi, kierowane było powietrze znad stanowisk pracy.

Przed przybyciem strażaków (w akcji uczestniczyło w sumie 24 strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Tychy, JRG Bieruń, OSP Bieruń Stary) walkę z pożarem podjęli pracownicy zakładu, używając podręcznego sprzętu gaśniczego.

– Z zakładu ewakuowano 864 osoby – mówi oficer prasowy KM PSP w Tychach. – Nikt nie ucierpiał. Trwa szacowanie strat materialnych. Ostatni zastęp strażaków wrócił do bazy o godz. 11.30.

Jaka była przyczyna pożaru?

– Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie – odpowiedział nam mł. asp. Marcin Gącik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tychach.

(pp)

Idź do oryginalnego materiału