Płonący samochód, rozbity znak drogowy i tajemnicze zniknięcie osób podróżujących autem. Do groźnego zdarzenia doszło nad ranem na zjeździe z autostrady A4. Zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe, kierowca i pasażerowie uciekli, pozostawiając płonący pojazd. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.
Do zdarzenia doszło dziś (6 lipca) około godziny 5.20 na zjeździe z autostrady A4. Jaworscy strażacy otrzymali zgłoszenie o samochodzie osobowym, który po zjechaniu z autostrady uderzył w znak drogowy, a następnie stanął w ogniu.
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali samochód całkowicie objęty płomieniami. Z relacji świadków wynikało, iż osoby podróżujące pojazdem oddaliły się z miejsca zdarzenia jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ugasili pożar oraz dokładnie sprawdzili wnętrze spalonego samochodu, aby upewnić się, iż nikt nie pozostał w środku. Na szczęście w pojeździe nie było żadnych osób.
Co było przyczyną utraty panowania nad pojazdem i dlaczego uczestnicy zdarzenia uciekli z miejsca, wyjaśniają funkcjonariusze jaworskiej policji.
FOT. PSP JAWOR
FOT. PSP JAWOR
FOT. PSP JAWOR

![Pożar przy ul. Rozrywka w Krakowie. Do akcji ruszyli strażacy [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/07/pozar4.jpg)












