Uratowali 3 szopy i je wypuścili

1 godzina temu
Zdjęcie: szopy


Niecodzienne zgłoszenie odebrali w piątkowy wieczór strażacy. Wynikało z niego, iż szopy weszły do kubła na śmieci i nie mogą z niego się wydostać.

Strażacy kojarzą się przede wszystkim z gaszeniem pożarów, ratowaniem osób poszkodowanych w wypadkach oraz usuwaniem skutków gwałtownych zjawisk pogodowych. Jednak zakres ich działań jest znacznie szerszy. Druhowie często ruszają także na pomoc zwierzętom, które znalazły się w sytuacji zagrażającej ich zdrowiu lub życiu.

Najbardziej znane są interwencje związane z kotami, które utknęły na drzewach i nie potrafią samodzielnie zejść na ziemię. Strażacy pomagają jednak również wtedy, gdy zwierzę wpadnie do studni, utknie w przepuście, zostanie zakleszczone między elementami ogrodzenia czy znajdzie się w innym trudno dostępnym miejscu. Do jednej z takich akcji doszło w piątek, 14 sierpnia 2026 roku.

Chwilę przed godziną 23. Dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu odebrał zgłoszenie o tym, iż w śmietniku 3 szopy pracze hałasują próbując wyjść, jednak bez powodzenia. Wysokie brzegi śmietników uniemożliwiały im wydostanie się.

Incydent miał miejsce na ulicy Stokowej w Świeradowie- Zdroju. Na miejsce natychmiast zadysponowano zastęp z OSP KSRG Świeradów- Zdrój.

Szopy pracze w ostatnich latach opanowały Polskę. Zwierzęta te przypominają swym wyglądem małego, puchatego misia, z charakterystyczną „maskę” wokół oczu. W rzeczywistości szop jest jednak gatunkiem inwazyjnym, który może stanowić zagrożenie dla rodzimej przyrody.

Według Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska szop jest w Polsce gatunkiem szeroko rozprzestrzenionym, a jego zasięg zwiększa się w kierunku wschodnim. Skalę wzrostu pokazują dane dotyczące odstrzałów. w okresie 2023/2024 odstrzelono około 7600 szopów, a w okresie 2024/2025 już około 14 tysięcy. To nie oznacza dokładnej liczebności populacji, ale pokazuje, jak gwałtownie rośnie skala występowania tego drapieżnika, którego jeszcze kilkanaście lat temu u nas nie było.

Szopy polują m.in. na ptaki, ich jaja i pisklęta, a także inne drobne zwierzęta. Jak wiele innych zwierząt chętnie korzystają z miejsc, gdzie jest dużo łatwo dostępnego pokarmu. Z tego powodu upodobały sobie życie w pobliżu miejskich siedzib. Tu stołują się na ogródkach, zapuszczają do zagród z drobiem ale w poszukiwaniu pożywienia przeczesują także niezabezpieczone śmietniki.

I prawdopodobnie tak było i tym razem. Trzy szopy wdrapały się na kubeł na śmieci, wskoczyły do środka, ale wyjść już nie mogły.

„Na miejscu zastaliśmy trzy szopy, które weszły do jego wnętrza i nie były w stanie wydostać się o własnych siłach. Zwierzęta zostały oswobodzone z pułapki co eliminowało zagrożenie, a następnie błyskawicznie uciekły w stronę lasu.” – wspominają druhowie ze Świeradowa- Zdroju.

Idź do oryginalnego materiału