Pokazy solowarstwa, kuchnia neolityczna, czy spacery w poszukiwaniu roślin używanych przed wiekami – to część propozycji XIV Krzemionkowskich Spotkań z Epoką Kamienia.
Wydarzenie przybliża codzienność ludzi neolitu i epok późniejszych. Na terenie archeoparku rozstawili się rekonstruktorzy prezentujący różne aspekty życia codziennego. Wśród nich są między innymi przedstawiciele praosady Rydno, którzy pokazują, jak używano ochry. Tomasz Juchniewicz wyjaśnia, iż służyła ona do celów sakralnych.
– Złoża hematytu, z których pozyskuje się ochrę, występowały głównie na terenie praosady Rydno. Ten minerał mieszano z tłuszczem zwierzęcym i stosowano w różnych obrządkach związanych z życiem duchowym człowieka. To najstarszy zwyczaj związany z duchowością, ochry używano podczas obrzędów inicjacji, śmierci czy walki. Jej kolor, podobny do koloru krwi, nadawał mistyczne znaczenie działaniom człowieka – tłumaczy Tomasz Juchniewicz.
Bez wątpienia jednym z największych wyzwań w okresie neolitu było skrzesanie ognia, należało mieć do tego odpowiednie narzędzia, wyjaśnia z kolei Filip Zieliński z grupy Praosada Rydno.
– W okresie neolitu ogień krzesało się patyczkiem, krzemieniem, ale co ważne, sam krzemień nie wystarczył do rozniecenia ognia, bo ma zbyt zimną iskrę. Do uzyskania płomieni potrzeba było jeszcze jakiegoś metalicznego przedmiotu – dodaje.
W roli głównej wydarzenia występuje krzemień. Rekonstruktorzy pokazują, jak odłupywać drzazgi krzemienne, by potem służyły jak narzędzia.
– Dziś już wiemy, iż niektóre z nich mogą być ostrzejsze, niż brzytwa. Do pozyskania takich odłamków stosuję poroże z łosia jako pośrednie narzędzie między drewnianym młotkiem, a kamieniem. To pozwala pozyskać długie wióry krzemienne, choćby do 20 centymetrów, które później służą jako narzędzia – wyjaśnia jeden z rekonstruktorów.
W Krzemionkach można też zobaczyć pokazy solowarstwa. W ogniu umieszczane są specjalne gliniane pojemniki, do których wlewana jest woda solankowa, po jej odparowaniu na ściankach osadza się sól. Czynność jest powtarzana do momentu, aż pojemnik w całości napełni się solą. Jak mówią rekonstruktorzy to przykład pierwszego w dziejach pojemnika jednorazowego, bo aby pozyskać sól, trzeba było rozbić naczynie.
– Ten rodzaj działalności wiąże się z początkami osadnictwa. W momencie, kiedy poszczególne plemiona zaczęły prowadzić osiadły tryb życia zmieniła się dieta. Z mięsa upolowanych zwierząt przechodzono do innych rodzajów pokarmów. Dodatkowo mięso trzeba było też konserwować, do tego służyła sól.
Epoka kamienia to także początki tkactwa.
– Nie było łatwo zdobyć ubranie. Najpierw należało posiać i zebrać rośliny, następnie uzyskać z nich włókna, te uprząść i utkać. Wobec tego ubrania szanowano znacznie bardziej, niż współcześnie. Pierwsze ślady tkactwa datowane są na szóste tysiąclecie przed naszą erą, wtedy na ściankach naczyń widzimy odbicie splotów. Z czasem stawały się one coraz bardziej skomplikowane, a powszechne są do dziś, choć tradycyjne tkactwo teraz jest raczej rodzajem hobby, niż faktycznym sposobem na pozyskanie tkanin – mówi jedna z tkaczek.
Krzemionkowskie Spotkania z Epokę Kamienia to w niedzielę (19 lipca) także przystanek naszej wakacyjnej trasy „Gdzie Ty, tam my”. Czekamy na Państwa od 14.00 do 17.00.

9 godzin temu


![Kataklizm w Białej Podlaskiej. Ponad 160 interwencji strażaków po potężnej ulewie [FILMIK]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-kataklizm-w-bialej-podlaskiej-ponad-160-interwencji-strazy-pozarnej-po-poteznej-ulewie-1784476128.jpg)






