Sytuacja w Puszczy Solskiej wymagała natychmiastowej reakcji i zaangażowania nadzwyczajnych sił z różnych stron. Pierwsza faza wsparcia z Chełma rozpoczęła się już w godzinach porannych 6 maja. Z komendy Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie wyjechały trzy specjalistyczne zastępy. Do akcji skierowano samochód rozpoznawczo-ratowniczy SLRR VW Amarok oraz dwa ciężkie samochody gaśnicze: GCBA Renault K440 oraz GCBA-RT Scania. Łącznie w pierwszym rzucie do Puszczy Solskiej udała się dziewięcioosobowa grupa doświadczonych
funkcjonariuszy.Ochotnicy ruszają na pomocSkala zagrożenia sprawiła, iż po południu konieczne było wsparcie kolejnych sił. Tym razem sformowano pluton ratowniczy OSP Chełm, w skład którego weszły jednostki z powiatu. W kolumnie, prowadzonej przez samochód operacyjny z JRG 1 w Chełmie, na miejsce pożaru pojechały zastępy z OSP KSRG Żmudź, Wierzbica, Ruda oraz Wojsł
awice.Dla druhów ochotników to trudne zadanie, wymagające nie tylko sprawności fizycznej, ale i doskonałej koordynacji z innymi służbami. W sumie w działania zaangażowanych jest 11 funkcjonariuszy PSP oraz 22 druhów OSP z naszego
terenu.Współpraca wielu służbWalka z ogniem w Puszczy Solskiej to operacja na ogromną skalę. Na miejscu pracują nie tylko strażacy, ale również policja, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej oraz pracownicy Lasów Państwowych. Wykorzystywane są specjalistyczne moduły gaśnicze GFFF (Ground Forest Fire Fighting), przeznaczone do gaszenia pożarów lasów z ziemi przy użyciu pojazdó
w.Obecnie wszystkie siły skoncentrowane są na tym, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia i uratować jak największe połacie cennego drzewostanu. Mieszkańcy powiatu chełmskiego mogą być dumni ze swoich ratowników, którzy ramię w ramię z kolegami z całego kraju stawiają czoła niebezpieczeń
stwu.Czytaj też: