Francja w ogniu, Włochy w starciach, a u nas w jaskini święty spokój. Nic nie szumi, bo wody w potoku zabrakło już latem, a śniegu jeszcze nie napadało tyle, żeby choć bałwana ulepić. Zresztą po co się silić. Bałwanów tylu wokół, iż odkąd za pizzę wybrali obecnych zbawców bałwaństwa pospolitego, patrzeć się już na nich [...]