Zabawka, a konkretnie przegrzanie w niej baterii mogło być przyczyną tragicznego pożaru w Myjomicach w powiecie kępińskim. W wyniku zdarzenia na miejscu zmarł 11-letni niepełnosprawny chłopiec, a po kilkunastu godzinach w szpitalu jego matka. Kobieta próbowała ratować syna. Pożar wybuchł w piątek, 16 stycznia. W sobotę, 17 stycznia na miejscu pracowali śledczy.
„W ramach prowadzonych czynności przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Uczestniczył w nich biegły z dziedziny pożarnictwa. Z czynności sporządzonych został protokół. W jego treści wskazano, odwołując się do stanowiska biegłego, jako prawdopodobną przyczynę pożaru przegrzanie baterii w zabawce. Podkreślić należy, iż powyższe ustalenia będą weryfikowane. Nie sposób w tej chwili na wstępnym etapie postępowania w sposób kategoryczny uznać, iż podana przyczyna pożaru nie ulegnie zmianie” – powiedział radiuCENTRUM Janusz Walczak, szef Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
na fot.: prokurator Janusz Walczak
W momencie wybuchu pożaru w domu przebywała jeszcze dwójka dzieci – roczne i czteroletnie. Te z budynku ewakuował ojciec.
autor:
walczak
rc.fm




