REKLAMA
W wagonach była ropa naftowaPortal Informacje na gorąco powiat piaseczyński ustalił, iż skład przewoził ropę naftową, która miała trafić do Ukrainy. Informacja ta nie została jednak jeszcze potwierdzona przez służby. Wiadomo natomiast, iż nie doszło do wycieku. - Wycieków nie widać, ale musimy określić, czy w miejscu styku, gdzie wagon jest oparty o ziemię, płaszcze cystern nie zostały uszkodzone - poinformował brygadier Darmofalski w RMF FM. Wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański poinformował w RMF FM, iż przyczyną zdarzenia mogła być "awaria sieci trakcyjnej spowodowana niską temperaturą".
Zobacz wideo
W szlafroku przyjechał na stację paliw. Rozlał benzynę i podpalił
Specjalistyczna jednostka na miejscuNa miejscu pracują policja, straż ochrony kolei oraz 24 zastępy straży pożarnej. Do akcji zaangażowano również jednostkę ratownictwa chemicznego - JRG 6 z Warszawy, która specjalizuje się w zagrożeniach chemicznych. Została ona zadysponowana z uwagi na ładunek, który przewoził pociąg. w tej chwili nie ma informacji o osobach, które mogłyby zostać poszkodowane w wyniku tego zdarzenia. Spowodowało ono jednak, iż ruch kolejowy na wspomnianym odcinku został wstrzymany.Więcej informacji na temat kolei znajduje się w artykule: "Pracownik PKP o ataku ukraiński na pociąg: 'Chwała Rosji'. Spółka reaguje".Źródła: RMF FM, Informacje na gorąco powiat piaseczyński (Facebook)

17 godzin temu









